warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

basia_m
Posty: 3
Rejestracja: 12-03-2007 19:44
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Postautor: basia_m » 24-04-2007 10:19

Ciao forumowicze!

mam ogromna prosbe o opinie na temat warsztatów w Wawie. musze wymienic rozrzad w mojej alfie i poniewaz
a) w kwestii mechaniki jak pewnie wiekszosc kobiet nie moge w zaden sposob uznac ze posiadam satysfakcjonujaca wiedze:)
b) miotaja mna watpliwosci czy mam to zadanie powierzyc serwisowi Bołtowicz na ursynowie czy tez (zaznaczam prawie dwa razy taniej) uczynic to np w warsztacie na Arkuszowej 2A :?: :?:

mam wielka prosbe do forumowiczow, ktorzy mogliby mi cos w temacie polecic

Basia
Alfa 147 1.6

Awatar użytkownika
Maciek-156
Posty: 924
Rejestracja: 29-01-2006 19:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Maciek-156 » 24-04-2007 10:30

Ja swoją alfę już drugą serwisuję w carserwisie (1-go Sierpnia) po za drobnymi wpadkami nie mam żadnych zastrzeżeń. Rozrząd też tam robiłem kilka razy i było O.K. Dodatkowo ten serwis ma dla mnie dużą zaletę bo zawsze mam auto zastępcze.
Giulietta 1,4TB MA Distinctive 2010
AR156 1.9 16v JTD M-JET 2004
AR156 1.6TS 2000

Awatar użytkownika
p.maiki
Posty: 666
Rejestracja: 13-09-2006 11:41
Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
Kontaktowanie:

Postautor: p.maiki » 24-04-2007 10:44

Marianoitaliano przy ul Chodeckiej 1d (wjazd od ul Budowlanej)
022 6748989
0604411412
Pozdrawiam
Michał (p.maiki)
146 1.4 TS 97r 2006-2008
147 1.6 TS 02r 2008-2009
156 FL 1.9 JTDM 03r 2009-

freeco
Posty: 564
Rejestracja: 20-01-2005 15:38
Lokalizacja: Wieś koło stolicy
Kontaktowanie:

Re: warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Postautor: freeco » 24-04-2007 15:48

basia_m pisze:Ciao forumowicze!

mam ogromna prosbe o opinie na temat warsztatów w Wawie. musze wymienic rozrzad w mojej alfie i poniewaz
a) w kwestii mechaniki jak pewnie wiekszosc kobiet nie moge w zaden sposob uznac ze posiadam satysfakcjonujaca wiedze:)
b) miotaja mna watpliwosci czy mam to zadanie powierzyc serwisowi Bołtowicz na ursynowie czy tez (zaznaczam prawie dwa razy taniej) uczynic to np w warsztacie na Arkuszowej 2A :?: :?:

mam wielka prosbe do forumowiczow, ktorzy mogliby mi cos w temacie polecic

Basia


Ja osobiście wymiane rozrządu robił bym tylko w ASO.
Alfa Romeo 166 3.2 V6 TI

ItalianGaraz.pl - części i akcesoria do Alfa Romeo

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 24-04-2007 15:58

To prawda, nie ma co ryzykowac. Jesli rozrzad to tylko w ASO, w Twiom przypadku najlepiej chyba polecic Ci CARSERVIS ale co do innych spraw to zachowaj sobie namiary do Marianoitaliano :)
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
alterro
Posty: 226
Rejestracja: 09-06-2005 10:58
Lokalizacja: Warszawa, Puławy

Postautor: alterro » 24-04-2007 19:38

Odradzam Arkuszową. Prawie każdy z klubowiczów warszawskiego Ikara złożył im wizytę raz, ale zarazem ostatni raz.
Poza Warszawą to Tomka Seligę z Lesznowoli.
Z ASO to Twardowskiego (bardzo dobrze i niestety drogo).
I za bardzo nie wiem, dlaczego rozrząd to tylko w ASO? Czy jak ASO to masz 100% gwarancji, że zrobią to dobrze (zobacz przypadek Maćka Loreta)? Ja akurat mam doświadczenia z ASO Renaulta w Morach i mogę jedynie powiedzieć, że nadają się jedynie do zmiany piór wycieraczek (nie poradzili sobie z naprawą ABSu, który zresztą sami zepsuli).
Ostatnio zmieniony 30-03-2008 17:06 przez alterro, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Adam
AR 156 2.5V6 '02
IK@R #2652

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 24-04-2007 20:53

Co prawda jak to Maciek powiedział panowie serwysanci jakomś śrupkę mogom wtrybić w rozrzond ale za to spokojnie w takim przypadku zobowiązani są do naprawy tego co nabroili :)
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
robalgis
Posty: 808
Rejestracja: 24-08-2005 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: robalgis » 24-04-2007 21:25

alterro pisze:Oprócz Pawła (mariano) polecam również Filipa 667215637, urzęduje na Lewinowskiej pod numerem 43.
Co prawda nie daje samochodu zastępczego (na razie), ale ceny ma w porządku i przede wszystkim bardzo dobrze zna się na swoim fachu.

calkowicie sie zgadzam, rowniez moge obydwu polecic
alterro pisze:I bardzo odradzam Arkuszową. Prawie każdy z klubowiczów warszawskiego Ikara złożył im wizytę raz, ale zarazem ostatni raz.


Tu akurat nie moge sie do konca zgodzic. Ja nie mam im nic do zarzucenia.
Pozdrawiam

Bartłomiej 'Robal'
AR 159 SW 1.9 16v JTD M-jet 2006
Fiat 126p 1988
Ducati Monster 695 2007
była:
AR 145 1.4 TS 1998 (2005-2010)

RIP IK@R #3437

Awatar użytkownika
pablo.
Posty: 61
Rejestracja: 31-08-2005 20:53
Lokalizacja: Mińsk Maz. - okolice
Kontaktowanie:

Postautor: pablo. » 24-04-2007 21:45

Witam.
A ja wymieniam sobie i kolegom sam.
Pozdrawiam. :wink:
Alfa romeo 155 TS 8v/156 Cuore Trattore

www.pablogarage.pl - serwis, części nowe i używane do Alfa Romeo, FLOKOWANIE

http://pablogarage.pl/forum/index.php

Awatar użytkownika
alterro
Posty: 226
Rejestracja: 09-06-2005 10:58
Lokalizacja: Warszawa, Puławy

Postautor: alterro » 24-04-2007 21:45

robalgis pisze:
alterro pisze:I bardzo odradzam Arkuszową. Prawie każdy z klubowiczów warszawskiego Ikara złożył im wizytę raz, ale zarazem ostatni raz.


Tu akurat nie moge sie do konca zgodzic. Ja nie mam im nic do zarzucenia.
A ja mam i parę innych osób również. Zdarzają im się wpadki, przez które można do nich stracić zaufanie (nowe regenerowane wariatory, http://www.alfaromeo.pl/phpBB/viewtopic.php?t=382 ). A jak dla mnie zaufanie jest kwestią podstawową.
Pozdrawiam,

Adam

AR 156 2.5V6 '02

IK@R #2652

Advisor
Posty: 1334
Rejestracja: 23-02-2006 09:53
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Advisor » 24-04-2007 22:00

Tez odradzam Arkuszową. Dałem im do robienia rozrząd i wariator. Wymienili mi tylko rozrząd i chcieli sprzedać swój eliksir do przedłużenia życia wariata. Oczywiście bez telefonicznej konsultacji ze mną; auto zastałem już składane a telefon mieli do mnie. Dodatkowo pojawiły sie dziwne, ciemne plamy na masce auta. Nie można ich usunąć, a myslałem, że kolega Filip, który rozrząd mi robił po prostu olejem ubrudził, ale jednak to coś 'stałego'. Cenowo tez mi wyszedł w końcu właściwie tyle samo, co w ASO, bo części drogie - ok. 200% przebicie i po drugie musiałem indziej płacic drugi raz za rozebranie rozrządu...

Carserwisu chwaliłem ...do czasu. Ostatnie dwa razy były jedynie skasowaniem za usługę; pierwszym razem za skasowanie błędów i analiza, a drugim razem jak już pojawiłem się na usunięcie problemów, robili to samo tylk już bez analizy, pomimo, że wszystko z poprzedniej wizyty - trzy dni wczesniej - były w komputerze, przekazałem wszystko, co było mi powiedziane, a to że zaznaczyłem, że nie chodzi mi o skasowanie błędów, tylko usunięcie usterki, tego nie robiono. Spróbowano mi też wmawiać, że niebezpieczne moim zdaniem zachowanie - zacinanie obrotów ciepłego silnika na ok. 2000rpm na biegu jest "normalnym zachowaniem Alfy. Tak ma być".

Bołtowicz - byłem w tej (wyżej opisanej) sprawie u Bołtowicza. Ponownie skasowanie błędów. ...ALE wyczyścili "wszystkie" styki el. w śilniku i problem znikł. Podkreślam też, że o tym się dowiedziałem, kiedy specjalnie pojechałem z powrotem by ich zapytać, co w końcu inaczej robili od CS, bo na fakturze było tylko skasowanie błędów. Nic nie płaciłem za to dodatkowo! U mnie mają bardzo dobra opinię. Dodatkowo nie tylko oddali auta, lecz mistrz serwisu (?) pojechał ze mną całiem spory kawałem by robić diagnozę w mojej ob. i w dodatku, by pokazać, że nie ma już problemu. W przypadku CS 'zółta lampa silnika' pojawiała się przeważnie przy rondzie na Zwirki... Po Bołtowiczu (i darmowej usłudze) jeszcze ani razu i usterka tez nie.

Pawła na razie nie oceniam, bo czekam na jego reakcję w sprawie, o którym on wie i której zakońcenia czekam juz od wiele miesięczy.
*156 SportWagon 2.5l V6 '02 Distinctive, Grigio Sterling*
Alfista od 03/2006*
Obrazek

Awatar użytkownika
wbialek
Posty: 176
Rejestracja: 29-06-2005 19:50
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: wbialek » 24-04-2007 22:19

Widziałem ostatnio w serwisie typu "wszystkie samochody" konsylium nad rozrządem 156 - to miły warsztat (wymieniam tam opony) więc nie użyli przecinaka, ale jak to rozebrać nie wiedzieli. Niestety - trzeba fachowca.

Ja mam prawie wszystkie serwisy poobrażane :) - po 9 latach wszędzie już miałem jakiś numer:
migacze założone na odwrót
zafakturowane niewykonane prace
ukradzione płyty CD
olej niedopuszczony do silnika
siedmiokrotną nieskuteczną naprawę drobiazgu
kompromitację techniczną "doradcy"
alarm, który skopał sterowaie szybami
obecnie walczę z hamulcami

Jak mam iść do serwisu AR to jestem chory, wielokrotnie kłamano mi w żywe oczy, jak ktoś może jakiś serwis polecić, to proszę - chętnie spróbuję.
Dziesiąty rok w Alfie

Awatar użytkownika
Andrzejsr
Posty: 622
Rejestracja: 23-01-2006 16:19
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Andrzejsr » 24-04-2007 22:58

Michal pisze:Co prawda jak to Maciek powiedział panowie serwysanci jakomś śrupkę mogom wtrybić w rozrzond ale za to spokojnie w takim przypadku zobowiązani są do naprawy tego co nabroili :)


No fajnie by to było i w przypadku Maćka chyba usunęli , ale to był przypadek ewidentny. Po przygodach z uzyskaniem _należnych_ napraw gwarancyjnych w oddziale carservisu w Rzeszowie, mam poważne wątpliwości co do ewentualnego dochodzenia naprawy gdyby odpukać coś po np pół roku z rozrządem się stało. Mogę tylko się domyślać sposobów wykręcania się od naprawy, łącznie z "ulubionym" moim wrrr : "nie da się z tym nic zrobić, tak musi być" :)

Pozdrawiam
Andrzej
--
156SW 1.6TS 2004, 156SW 2.5V6 2004, 166 3.2V6 2004 - dobry rocznik :)

basia_m
Posty: 3
Rejestracja: 12-03-2007 19:44
Lokalizacja: Warszawa Ursynów

Postautor: basia_m » 25-04-2007 16:19

dzieki wielkie za pomoc!! dzieki przewazajacym negatywnym wypowiedziom wlasnie odmowilam Arkuszową:) i zdecydowalam sie na Boltowicza. obiecuje podzielic sie wrazeniami

pozdrowienia dla wszystkich!
Alfa 147 1.6

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1994
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 27-04-2007 16:03

alterro pisze:...Czy jak ASO to masz 100% gwarancji, że zrobią to dobrze (zobacz przypadek Maćka Loreta)? Ja akurat mam doświadczenia z ASO Renaulta w Morach i mogę jedynie powiedzieć, że nadają się jedynie do zmiany piór wycieraczek (nie poradzili sobie z naprawą ABSu, który zresztą sami zepsuli).


ABS?
Podzielę się swoją historią.
Informowałem na jesieni ubiegłego roku, że zapaliła mi się kontrolka ABS (czasami się sieciła i wtedy nie było ABS-u a czasami gasła i wtedy był).
ASO Fiata w Lublinie (do niedawna miało autoryzację AR) orzekło po podpięciu się egzaminerem ,że to "przekażnik zaworów w pompie ABS i pompa jest do wymiany a nowa to koszt ok. 4,0 tys. zł".
Przespałem się z tematem i postanowiłem kupić używkę z tego samego modelu i wersji silnikowej. Za uzywkę dałem 250 zł, montaż w tymże ASO kosztował mnie drugie 250 zł, podpięcie do egzaminera i...to samo. Ten sam błąd, który nie daje się wykasować.
Diagnoza ASO: "Kupił pan uzywaną pompę z tym samym uszkodzeniem, a proponowaliśmy panu nową..."
Byłem w kropce. Jeszcze raz kupować używkę, szukać innych macherów (są tacy w Piasecznie pod W-wą, za samo postawienie diagnozy biorą 200 zł + dojazd a "za 2000 góra 3000 zł to napewno panu naprawimy"), jeżdzić bez ABS-u czy kupić w ostateczności nową.
Przejeżdziłem tak całą zimę postanawiając, że coś z tym zrobię na wiosnę bo "w lecie jeżdzi się szybciej a na lodzie to i ABS nie pomoże..."

Na wiosnę odstawiłem auto do dobrego serwisu acz "dla wszystkich marek" w Nałęczowie na wymianę sprzęgła (zrobili to połowę taniej niż ASO). Dzwonię i pytam czy auto jest już do odbioru a oni na to: "w zasadzie jest do odbioru bo zrobiliśmy to co mieliśmy zrobić ale mamy mały problem - wyskoczył nam błąd ABS-u i szukamy co to może być..."
Ja im uczciwie na to, że z tą usterką juz wstawiłem do nich auto i żeby sobie odpuścili to szukanie bo jest mi potrzebny samochód i już po niego jadę...
Po 10-ciu minutach byłem w warsztacie a oni do mnie "naprawiliśmy już ten ABS, miał pan przepalony bezpiecznik topikowy, tymczasowo połaczyliśmy to drutem i działa ale musi pan sobie zamówić taki bezpiecznik...".
Nie chciało mi się wierzyć, patrzę kontrolki pogasły, jazda próbna- ABS jest, patrzę pod maskę - miedziany drucik w miejscu bezpiecznika topikowego, który znajduje się w V-ce na akumulatorze...
Nie wiedziałem czy cieszyć się czy płakać...
Zwyciężyło to pierwsze uczucie. Zamówiłem bezpiecznik (koszt - siedem zł!) i wszystko jest jak trzeba.
Ustalili to bez egzaminera, nie znając bliżej alfy i silnika V6, mając w ręku jakiś próbnik do mierzenia obwodów elektrycznych...
Myślenia jednak nic nie zastapi, nawet najlepszy sprzęt.
Najbardziej mnie jednak wkurza to, że elektromechanikowi z ASO zwracałem ze 3 razy uwagę, że według tego co widzę w instrukcji to gdzieś na akumulatorze powinien być jakiś bezpiecznik odpowiedziałny za układ ABS a ja go nie widzę. Rzucił okiem pod maskę i zupełnie olał to co mówię. Niestety szukałem bezpiecznika o tradycyjnym wyglądzie a ten topikowy wygląda dużo inaczej i nigdy bym się nawet nie domyślił, że to jest bezpiecznik... :oops: Ja jednak mam prawo tego nie wiedzieć ale nie elektromechanik z ASO!
Mam na sprzedaż pompę ABS, jest ktoś zainteresowany...? :)

Pozdrawiam
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 27-04-2007 16:59

To tez masz Valdek niezłe "kwiatki" . :wink:

W Łodzi też są warsztaty ASO i ASO-nieautoryzowane -słynne 3B z którymi można się nieźle "przejechać" finansowo ,a mój rachunek też byłby podobny do Twojego -sytuacja lekko paranoiczna.
Doszedłem do wniosku ,że w naszym kraju (a na pewno) w moim mieście posiadanie alfy kompletnie mija się z celem,bo nie chodzi o to ,żeby znać budowę poszczegolnych elementów silnika,śrubek ,siedzieć godzinami w eperze i czytać fachową literatura przynajmniej raz w miesiącu :)
Najwiekszy fanatyk w pewnym momencie da sobie spokój bo "czasem" musi popracować -tylko nie daj boże samochodem :) .
Piękno jednym ,a proza życia drugim ,jeżeli ktoś jeździ audi czy japońcem to niekoniecznie dlatego ,że o tym marzył całe życie tylko nie chce tracić czasu na serwis i dłubaninę w końcu bądź co bądź delikatniejszego i wymagającego większej "kultury technicznej" :D auta jak alfa.
Widzę to po alfach jeżdżący po Łodzi ,większość to niestety albo ładnie wyglądające "padaczki" albo jeszcze przez chwilę nie bo produkowane po 2003 roku i za "młode" ,a serwis nie ma jeszcze zbyt dużo do myslenia.

Reasumując ,mnie do marki na dobre zniechęcił właśnie brak profesjalnego serwisu w Łodzi i (w mniejszym stopniu ) słabej jakości części zamienne/oryginały.
Jak ktoś kupi moją albo lepiej jeżeli :) to sie rozstajemy.
Może kiedyś na niedzielne przejażdżki .

Pozdrawiam i radzę byc czujnym w ASO i poza :) - licho nie śpi. :wink:
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.
Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami
i łańcuchem ale za to z wariatorem )

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 30-04-2007 10:41

valdek pisze: ABS?
Podzielę się swoją historią ...


Waldek a u kogo byles z tym ABSem w POSICZ'u :?:
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1994
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 30-04-2007 12:34

Michal pisze:
valdek pisze: ABS?
Podzielę się swoją historią ...


Waldek a u kogo byles z tym ABSem w POSICZ'u :?:


U następcy p. J. Piątka, który tam juz nie pracuje, ale nazwiska gościa nie znam.

Pozdrawiam
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 30-04-2007 13:05

valdek pisze:
Michal pisze:
valdek pisze: ABS?
Podzielę się swoją historią ...


Waldek a u kogo byles z tym ABSem w POSICZ'u :?:


U następcy p. J. Piątka, który tam juz nie pracuje, ale nazwiska gościa nie znam.

Pozdrawiam


No wlasnie, bo p. Piatek raczej by takiej wtopy nie puscil :? ... tak sie dziwilem z poczatku troszeczke
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

pl.kofi
Posty: 20
Rejestracja: 26-03-2007 12:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: pl.kofi » 02-05-2007 10:42

To i ja podzielę się swoją historia.


Wyszykował mi się dłuższy wyjazd do Niemiec. Chciałem więc przygotować auto do drogi, zwłaszcza że jestem posiadaczem 145 1.4TS od trzech miesięcy i nie znam jeszcze dobrze auta. Pojechałem do Mariano. Wymienił oleum i pasek klinowy z rolką.

Pasek został wymieniony przez pracownika Pawła, ale był źle założony. Przetrwał półtorej drogi do Niemiec. Po około 1500km. W drodze powrotnej, jakieś 300km od Warszawy zaczął się dławić i zgasł. Godzina 1.30 w nocy. Dopchałem na Orlena w okolicy Kępna. Rano się okazało, że pasek na szerokość ma około połowy orginalnego rozmiaru i skończyło się po drodze ładowanie akumulatora. Stara bateria miała 7,8V, więc musiałem zainwestować w nowy akumulator. Bołtowicz zrobił auto 30.04 w poniedziałek. Mam nadzieję, że był to jednorazowy błąd, ale zraziłem się, może nie tyle do Mariano, co do napraw wykonywanych przez jego ludzi.

Pozdrawiam,
Marcin
Alfa Romeo 145 1.4TS CuoreSportivo 8) (noLPG) nero


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości

cron