brak mocy, "mulenie", TS przepływomierz - objawy

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ulvhedin
Posty: 79
Rejestracja: 07-02-2007 21:34
Lokalizacja: Częstochowa

brak mocy, "mulenie", TS przepływomierz - objawy

Postautor: ulvhedin » 26-06-2007 19:10

Jako że dosyć często przytrafiają się powyższe (z tematu) objawy użytkownikom AR z silnikami TS, postanowiłem podzielić się swoim przypadkiem z forumowiczami.

Temat starałem się sformuować tak, aby dawał sie łatwo znależć przez wyszukiwarkę.

Problemy zaczęły się na zimnym silniku. Po odpaleniu, na zimnym sliniku, samochód nie miał mocy do 3 tyś obrotów. Wyglądało to tak jakby nagle dostawał skrzydeł po przekroczeniu tych 3tys, gdy poniżej wyprzedzał mnie każdy maluch. Na początku nie było to regułą, tzn zdarzało sie powiedzmy co drugie odpalenie. Po około 4 minutach jazdy problem znikał.
Ogólnie sytuacja nasilała się wraz z biegiem czasu i kilometrów, by wkońcu występować po każdym odpaleniu na zimno.

Apogeum miało jednak jeszcze nastąpić. Otoż pewnego razu samochodzik stracił moc nawet na ciepłym silniku. I to nie tylko poniżej 3 tys obrotów. Podczas przyspieszania silnik nie chciał sie krecić do okolo 3 tyś, aby dostać kopa do około 4 tys. I w tym miejscu poprostu tagedia. Obroty nagle "stawały". Bardzo wolno przechodziły do, powiedzmy, 4500 obrotów na minute, zeby znowu zacząć jakoś sensownie rosnąć. Jednak do ideału było daleko. Wrażenie bardzo kiepskie, jakbym ciągnał jakis czołg na holu.

Pare dni temu wymieniłem przepływomierz. Wszystkie powyższe "dołki" mocy znikneły. Wrażenie bardzo pozytywne, znów silnik kreci się tak jak powininen.

Jednak musze napisać jeszcze, że wrażenie było pozytywne tylko na początku. Otóz po przejechaniu dłuższej trasy, dosyć szybko i dynamicznie zauważyłem, że nie moge "odskoczyć" teoretycznie słabszym pojazdom. Wiec mam teorie, nie wiem czy słuszną- zepsuty przepływomierz wpłyną niepozytywnie na sondę lambda :/ . Czytałem ze jest to bardzo prawdopodobne. Tak wiec w jakims nieodległym czasie zamierzam wybrać sie do serwisu i podpiąć pod examiner.

Pozdrawiam i mam nadzieje, że ten post pomoże wszystkiem użytkownikom zamulonych TS ' ów
AR 156 '98 1.8 TS

ricambi
Posty: 1071
Rejestracja: 09-06-2005 14:50
Lokalizacja: wielkopolska

Postautor: ricambi » 01-07-2007 17:24

ja w swojej miałem masę problemów z jej mocą / przepływka , pompa paliwa , czujnik spalania stukowego , sonda , czujnik temp. wariator z rozrządem , uszczelnienie kolektora , czyszczenie zaworu ster wariatorem , wtryski czyszczone , świece , przewody , wyeliminowanie odmy , termostat , układ wydechowy itd/od chwili zakupu .o wszystkim obszernie forum powiadamiałem .natomiast te objawy które ty masz zlikwidowałem klika dni temu . auto na zimno było nie do życia czasem potrafiła być mułowata po rozgrzaniu . jeszcze jedno to to , że podczas zwalniania tzn hamowania silnikiem była taka szarpiąca nie było tej płynności . komputer nie pokazywał błędów . wymieniłem potencjometry przepustnicy i w tej chwili jest ok . czy u ciebie jest to samo trudno mi powiedzieć bo co ts to inaczej .ja poprostu kupiłem egzemplarz zaniedbany więc miałem masę do roboty .natomiast zaczyna to autko jeździć jak marzenie :wink:
156 1,9 16 v M-JET SW

Awatar użytkownika
m1strzunio
Posty: 46
Rejestracja: 23-04-2007 19:32
Lokalizacja: Świdnica
Kontaktowanie:

Postautor: m1strzunio » 01-07-2007 20:26

nie wiem czy ktoś zauwazył co do tego mulenia, ale po odpaleniu silnika i ruszeniu wysztko u mnie jest bynajmniej OK, problemy zaczynają się dopiero po zatrzymaniu samochodu na jakimś skrzyżowaniu czy przejściu dla pieszych. A tak przy normalnej jeździe (zminay biegów przy/koło 3000) jeszcze nigdy mi sie zamuliło, co najwyżej silnik nie chciał się kręcić powyżej 5000, ale nie miał takiego totalnego braku mocy. ach ta alfa, sprawiaj tyle problemów a mimo to zawsze ja lubisz :)

Awatar użytkownika
da_vinci
Posty: 2005
Rejestracja: 18-01-2006 09:48
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: da_vinci » 02-07-2007 07:49

m1strzunio pisze:nie wiem czy ktoś zauwazył co do tego mulenia, ale po odpaleniu silnika i ruszeniu wysztko u mnie jest bynajmniej OK, problemy zaczynają się dopiero po zatrzymaniu samochodu na jakimś skrzyżowaniu czy przejściu dla pieszych. A tak przy normalnej jeździe (zminay biegów przy/koło 3000) jeszcze nigdy mi sie zamuliło, co najwyżej silnik nie chciał się kręcić powyżej 5000, ale nie miał takiego totalnego braku mocy. ach ta alfa, sprawiaj tyle problemów a mimo to zawsze ja lubisz :)

Zdarzyło mi się takie zmulenie na światłach 2 razy i zawsze dlatego, że obroty miałem poniżej 1500 więc teraz jak ruszam to zawsze mam ciut więcej i staram się nie schodzić poniżej tej granicy, do tego przepalenie na wyższych obrotach od czasu do czasu bardzo dobrze mojej alfie robi i odpukać tego problemu nie mam.
Linia jest piękna, logo też, chciałem ją mieć...
i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)

Awatar użytkownika
ulvhedin
Posty: 79
Rejestracja: 07-02-2007 21:34
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: ulvhedin » 02-07-2007 16:16

No i niestety wymiana przeplywomierza nie zalatwila wszystkich problemow.

Po tym jak troche pojezdzilem zauwazam te same niby "poczatkowe" objawy co wczesniej. Odczuwalny dol na zmnym sliniku przy okolo 2500 obr/min. Oraz "ogolny" brak mocy - poprostu nie jedzie tak jak trzeba- nawet nie cieplym. Chociaz obroty rosna w miare rownomiernie. Dzisiaj umowilem sie na wizyte w serwisie i podlaczenie do egzaminera, niestety dopiero na nastepna srode :/ . Najbardziej pozytywne rozwiazanie to wykasowanie bledow (reset ECU) wykonane przy okazji podpiecia. Nastepna rzecz na ktora sie juz nastawilem psychicznie to sonda lambda (za oryginal krzycza okolo 600zl ... :shock: ) ja na oryginal sie nie zdecyduje jakby przyszlo ja wymieniac.

Wiecej to nie ma co gdybac... okaze sie. Najgorsze ze wzgledu na pieniazki jest to, ze diagnostyka zbiega mi sie z wymiana rozrzadu... Jak na razie to zarabiam tylko na Alfe, jesli nie zmieni sie to w najblizszym czasie to dolacze do grona opowiadajacym kawaly typu "czemu kierowcy alfy romeo nie pozdrawiaja sie (witaja) .... "
AR 156 '98 1.8 TS

ricambi
Posty: 1071
Rejestracja: 09-06-2005 14:50
Lokalizacja: wielkopolska

Postautor: ricambi » 02-07-2007 18:35

ja swoją sondę kupiłem w focie . był to orginalny bosch . to samo jest montowane fabrycznie . nie daj się namówić na sondę uniwersalną . generalnie do zapuszczonego ts - a / mój taki niestety był / trzeba mieć dużo cierpliwości . ja za to co wpakowałem w swoją alfę kupiłbym pewnie drugą . ale szczerze to mam to w doopie . ten samochód jest jedną z niewielu przyjemności jakie mam a coś mi się należy od życia .
156 1,9 16 v M-JET SW

Awatar użytkownika
ulvhedin
Posty: 79
Rejestracja: 07-02-2007 21:34
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: ulvhedin » 05-07-2007 18:10

Udalo mi sie znalezc "niezaleznego" mechanika znajacego sie na Alfach. No i podpial mi samochod pod komputer. Okazalo sie, ze parametr samodopasowujacy silnika byl powyzej normy, wiec ECU nie moglo sie ustawic poprawnie. Podczas wymiany przeplywomierza akumulator odpiety byl ponad dwie godziny wiec chyba sprawa doglebnego resetu komputera poprzez odpiecie aku jest mitem. Podczas badania okazlo sie, ze sa jakies problemy z sonda. Ponoc sie zawiesila. Po zwiekszeniu obotow silnika, powiedzial (mechanik) ze "sonda sie ruszyla".
Na poczatek porodzil pojezdzic i zobaczyc czy sam sam reset pomogl. No i jako ze bylo to dwa dni temu, zdazylem juz troche pojezdzic.

Od razu po wyjechaniu z warsztatu uznalem, ze to inny samochod.Wkoncu zaczal zbierac sie jak trzeba. Pozniej, podczas dojazdow do pracy, ponownie doswiadczylem "mulenia" na zimnym silniku. Tak wiec nie wszystko jest jak byc powinno. W weekend zrobie troche kilometrow na trasie, wtedy okaze sie czy silnik ma moc mniej wiecej taka jak miec powinien.

Przy okazji mam pytanie odnosnie czyszczenia "silniczka krokowego". Czy przy moim silniku ( Alfa 156, 1.8TS z 98r ) ma zastosowanie procedura z ponizszego linka?

FantaTeam Czyszczenie silnika krokowego w TS´ach[/url]
AR 156 '98 1.8 TS

Awatar użytkownika
alterro
Posty: 226
Rejestracja: 09-06-2005 10:58
Lokalizacja: Warszawa, Puławy

Postautor: alterro » 05-07-2007 20:07

ulvhedin pisze:Przy okazji mam pytanie odnosnie czyszczenia "silniczka krokowego". Czy przy moim silniku ( Alfa 156, 1.8TS z 98r ) ma zastosowanie procedura z ponizszego linka?

FantaTeam Czyszczenie silnika krokowego w TS´ach

Nie, ta procedura dot. starszych TSów.
Pozdrawiam,
Adam
AR 156 2.5V6 '02
IK@R #2652

ricambi
Posty: 1071
Rejestracja: 09-06-2005 14:50
Lokalizacja: wielkopolska

Postautor: ricambi » 08-07-2007 17:54

ulvhedin a masz instalację lpg ?
156 1,9 16 v M-JET SW

Awatar użytkownika
ulvhedin
Posty: 79
Rejestracja: 07-02-2007 21:34
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: ulvhedin » 08-07-2007 19:56

ricambi pisze:ulvhedin a masz instalację lpg ?


Witam,
Moja alfa gazu nigdy nie widziala.

A co do wrazen po podrozy to sa nastepujaca.
Silnik nie ma mocy w calym zakresie obrotow. Na poczatkowych biegach tego tak nie czuc, ale wlasnie na trasie przy predkoscia okolo 120kmh mozna zauwazyc problem. Szczegolnie gdy obok Ciebie jedzie Fiat Doblo albo jakies punto, a ty nie jestes w stanie im "odejsc". (tak dla wytlumaczenia, nie chodzi mi zupelnie o sciganie, tylko nie majac hamowni to calkiem miarodajny test)
Nastepna uwaga jest taka, ze oprocz dolka mocy przy okolo 2500obr/min na zimnym silniku, to mam wrazenie jakby silnik gorzej pracowal jak jest juz zupelnie cieply, czyli gdy osiaga swoja maksymalna temperature pracy.
Ale w ciagu najblizszych dwoch tygodni i tak nic nie zrobie poniewaz wyjechalem. Na pierwszy dzien po powrocie umowilem sie na wymiane rozrzadu wiec przy okazji trzeba bedzie pokombinowac ze znalezieniem problemu.
AR 156 '98 1.8 TS

Andy1305
Posty: 1
Rejestracja: 09-12-2016 12:04

Re: brak mocy, "mulenie", TS przepływomierz - objawy

Postautor: Andy1305 » 09-12-2016 12:39

Witam.u mnie po odpaleniu autko nie reagowalo na gaz i nie mialo mocy.problem znikal po 3 tys obrotow i jak silnik sie rozgrzal.Jednak z czasem problem stal sie norma .obojetne zimny cieply tysiac czy trzy tys obrotow reakcja na pedal gazu ta sama O CO CI CHODZI PRZECIEZ JADE :oops: zero przyspieszenia .wymiana sondy POPRAWA NA KILKA DNI . przeplywomierz PRAKTYCZNIE BRAK REAKCJI .Wizyt w warsztacie i podlaczania do komp nie chce mi sie liczyc. Mimo to poprawy nie bylo.ktoregos dnia odpalilem z otwarta maska sam nie wiem czego szukalem.dalo sie slyszec ciche syczenie NO I CUD .PRZYPADKIEM ZNALAZLEM PRZYCZYNE ZLEJ PRACY SILNIKA . OKAZALO SIE ZE JEST PEKNIETA GUMA ŁĄCZĄCA FILTR POWIETRZA Z PRZEPUSTNICA.WYSTARCZYLO JA MOCNO DOCISNAC ABY TAK NIE SYCZALO I JUZ AUTO CHODZILO LEPIEJ. DLA PEWNOSCI WYJALEM JA I KILOMETR TASMY IZOLACYJNEJ ZAPEWNIL SZCZELNOSC bylo to rozwiazanie tymczasowe w celu potwierdzenia swoich przypuszczen. OKAZALO SIE ZE PO TEJ OPERACJI WSZYSTKIE PROBLEMY ZNIKNELY I AUTKO ŚMIGA JAK NOWE . ZMIENILEM TA GUME CO PRAWDA NA UZYWKE ALE SZCZELNA I WSZYSTKO JEST OK . szkoda tylko ze tyle kasy i czasu zmarnowalem w warsztatach na niepotrzebne wymiany prawdopodobnie sprawnych czesci. Czlowiek uczy sie na błędach. A PEKNIETA GUMA TO NIC DOBREGO :D POZDRAWIAM .


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości