Czy sa jeszcze gorsze auta niz Alfa 156??

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
cysio156
Posty: 78
Rejestracja: 11-11-2007 21:10
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Re: Czy sa jeszcze gorsze auta niz Alfa 156??

Postautor: cysio156 » 19-12-2007 17:50

spark1.8 pisze:a po której stronie kierownicy włącza się halogeny :?: :D


Te, to mój tekst z alfa-lancia.pl odnośnie Silenta.... :D
156SW 1,8TS
Obrazek

Awatar użytkownika
cysio156
Posty: 78
Rejestracja: 11-11-2007 21:10
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: cysio156 » 19-12-2007 17:51

marekm pisze:ulotnił nie ulotnił, apeluje o nabranie dystansu i nie robienie bagna z alfa-lancia.pl szczególnie Pana który zmienił forum


Że mnie? Nie kumam.
156SW 1,8TS

Obrazek

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 20-12-2007 13:12

ale jaja, zostawić was na chwilę i się rozkręcacie już na maxa :D we wtorek odebrałem auto i muszę przyznać że się nim po prostu bawię ... jak małe dziecko ulubioną zabawką
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

tomass
Posty: 609
Rejestracja: 21-06-2007 10:09
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: tomass » 21-12-2007 23:56

Michal pisze:ale jaja, zostawić was na chwilę i się rozkręcacie już na maxa :D we wtorek odebrałem auto i muszę przyznać że się nim po prostu bawię ... jak małe dziecko ulubioną zabawką
łoh Panie Michale!! cieszę się ze już sprawa załatwiona. Dziś rano przejeżdżałem koło twojej Alfy na ul.Ba........ stała śliczna tylko cała trząsła się z zimna ;) ale błyszczy się ten napis G T A ;) też chyba sobie taki machnę :D
była 156 Obrazek 1,8TS `02
zafira B 1,9 cdti (powered by alfa romeo)

Larsik
Posty: 103
Rejestracja: 10-10-2007 15:33
Lokalizacja: Warszawa, Banbury (UK)
Kontaktowanie:

Re: Czy sa jeszcze gorsze auta niz Alfa 156??

Postautor: Larsik » 23-12-2007 11:17

Zatarl mi sie raz silnik potem jak go wymienilem i zalozylem gaz to poszla glowica. Raz jadac z Wroclawia do Katowic to ze skrzyni biegow wysypaly mi sie tryby.

Za gaz w alfach powinna być chłosta na gołą dupę.
Jak kogoś nie stać na benzynę nich jeździ Lanosem - na gas :lol:
Alfa Romeo 156 2.0 JTS SPORT WAGON
Nera Angela - Meravigliosa creatura

"Slow Down - Speed Kills"

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 23-12-2007 15:14

tomass pisze:
Michal pisze:ale jaja, zostawić was na chwilę i się rozkręcacie już na maxa :D we wtorek odebrałem auto i muszę przyznać że się nim po prostu bawię ... jak małe dziecko ulubioną zabawką
łoh Panie Michale!! cieszę się ze już sprawa załatwiona. Dziś rano przejeżdżałem koło twojej Alfy na ul.Ba........ stała śliczna tylko cała trząsła się z zimna ;) ale błyszczy się ten napis G T A ;) też chyba sobie taki machnę :D


heh :) jako że ostatnio ganiam po Lublinie jak kura z obciętą głową jest wiele ulic zaczynających się na BA na któryuch ostatnio zaparkowałem ... jeśli chodzi Ci o Baśniową to tak - tam mam swój dom i tam też ją można często zobaczyć ale tutaj na forum to żadna tajemnica ... wszystkie zdjęcia w galerii ze zlotów u mnie pod domem są podpisane :) nie wiem czy to najmądrzejsze wyjście ale tak czy owak nie sądzę żeby mnie miało coś złego spotkać z tego powodu.

pozdrawiam wszystkich
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Re: Czy sa jeszcze gorsze auta niz Alfa 156??

Postautor: MARCINS737 » 23-12-2007 16:34

Larsik pisze:
Za gaz w alfach powinna być chłosta na gołą dupę.
Jak kogoś nie stać na benzynę nich jeździ Lanosem - na gas :lol:


hehe święte słowa

ciekawostka - jest takie forum gdzie za stwierdzenie "gaz w GTA to bzdura" dostaje się bana :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
rigobert
Posty: 1110
Rejestracja: 10-11-2005 17:25
Lokalizacja: Warszawa Wesoła/Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Re: Czy sa jeszcze gorsze auta niz Alfa 156??

Postautor: rigobert » 23-12-2007 22:23

MARCINS737 pisze:dostaje się bana
A na gg też Ci bana dali, że Cię złapać nie można :?: :roll:
Jest AlfaRomeo 166 Q2 2.5v6 napędzana elpidżi
Była Alfa Romeo 147 1.6TS '01 (2008-2013)
Jest Alfa Romeo 145 1.6TS '98
Był Fiat 126p '87 48kkm od 24.06.06 w samochodowym niebie

sebszkud
Posty: 100
Rejestracja: 08-02-2007 00:42
Lokalizacja: Katowice

No to ja jeszcze dołożę...

Postautor: sebszkud » 05-01-2009 00:25

Sorrry ale mam już dość
Trudna sprawa bo z kasą średnio ale chyba trzeba się rozstać z Alfą
Tak jak już tu ludzie pisali, mnie tez w ciągu trzech lat popsuło się wszystko co tylko mogło.
Ale o dziwo okazało się w sylwestra, że może się popsuć jeszcze więcej! :!:
No ale po kolei..

Po zakupie standardowo wymiana rozrządu, oleje, filetry itp cuda no i przy okazji okazało się, że padło koło dwumasowe. Ok.

Pół roku później szlag trafił silnik - okazało się, że samochód by po nieudanym tuningu i zarżnęło silnik + kapitalka.
No dobra myślę, nie znał się człowiek to go oszukali..

A worek z awariami dopiero się miał rozwiązać..
- padł zamek w tylnej klapie,
- zacinał się zamek maski,
- padły siłowniki w masce i klapa leci na łeb,
- pękł przewód z kolektora ssącego,
- rozpadły się poduszki na silniku,
- wysiadła klima,
- pękł napinacz dynamiczny paska klinowego przy 120 km/h brak wspomagania itp.. super!
- poszła turbosprężarka,
- zalało wentylator i teraz warczy i skrzypi jak cholera a co jakiś czas przestaje działać.. woda ciekła do kabiny,
- do tego Alfe załatwił grad wielkości piłek tenisowych - aż pękł lakier na masce,
- zatarła się tylna wycieraczka,
- zdechła sworzeń na górnym wahaczu,
- zlazł lakier ze znaczka na przedzie (pierdoła ale wkurza),
- no a teraz sobie zgasła w trasie i koniec... stoi u mechanika i szukają przyczyny
nie liczę klocków itp rzeczy bo to normalka..

Po prostu k..wa super!!

-
Czarna 156 SW 2,4 JTD
15-to calowa stalowa zima

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 05-01-2009 02:24

to teraz zagraj w totolotka :wink:

zdarzało mi się mieć pecha ... ale aż takiego :!: :?: ... muszę przyznac otwarcie że nie :)
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 05-01-2009 19:56

miałeś zaniedbane auto gdyby poprzedni właściciel robił wszystko systematycznie a nie zrobił co tylko by sprzedać to na 100% nie miał byś tylu problemow. robisz z igły widły może szkoda ci zrobić to auto albo nie chcesz w nim tyle robić ile trzeba Zrób je wiec systematycznie. Sam mam 156 i uderzasz troche w moje serce. Niczym w zyciu mi sie tak nie prowadziło a zachaczyłem ( nie miełem ale jeżdziłem)wieloma furami i nie przeszkadza mi to we zmieniłem całe zawieszenie i remont silnika i wiele innych kosztownych pierdół i na dodatek maska mi sie otworzyła kupiłem po wszystkie wahacze czesci do silnika az po opony i 2 komplet felg aluminiowych z zimową oponą na zime. We współczesnych latach nie ma za dużo aut z takim polotem i entuzjazmem i wyglądem w tej cenie niz alfa 156 o która trzeba dbać. Za 10 lat będzie niczym dla mnie 75 teraz O której marze. Jakoś teraz byłem w górach w zakopanem i wszyscy palili z kabli a ja z pierwszego i nie mam zadnych problemow ale gdy widze ze juz jakis element poleciał i mam luz albo coś trzeba zrobić czy poprawić naprawić, natychmiast go robie wymieniam wahacze termostat grzecznie jak zahipnotyzowany co kolwiek by nie było by nie doprowadzac do sytuacji kiedy juz sa dwie naprawy albo 3 i jeszcze i jeszcze.

sebszkud
Posty: 100
Rejestracja: 08-02-2007 00:42
Lokalizacja: Katowice

Postautor: sebszkud » 05-01-2009 22:19

A możesz drogi filipie czytać uważnie co pisałem?
Myślisz, ze te awarie to tak w ciągu jednego dnia?
I że nie naprawiałem tego wszystkiego?
chyba pisałem, że mam trzy lata samochód.
Że samochód zaniedbany był to już jakoś też do tego doszedłem.

Nie obraź się ale trochę piszesz jak nawiedzony.. styl auta stylem ale są jakieś granice..
Ja przynajmniej nie jestem aż takim hobbystą
Czarna 156 SW 2,4 JTD

15-to calowa stalowa zima

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 05-01-2009 23:00

zdarzają się takie egzemplarze ... w mojej 2,5V6 miałem podobnie ... ale również jestem zdania, że jest to efekt ignoranctwa poprzedniego właściciela ...
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

tomass
Posty: 609
Rejestracja: 21-06-2007 10:09
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: tomass » 06-01-2009 10:27

mnie po zakupie przez pierwsze pół roku alfa bardzo dużo kosztowała, ale wyprowdziłem ją na prostą i ciesze się od dłuższego czasu bezawaryjnością. Oczywiscie eksploatacyjne rzeczy na bieżąco- tego się nie liczy.
była 156 Obrazek 1,8TS `02
zafira B 1,9 cdti (powered by alfa romeo)

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1995
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 06-01-2009 18:50

Michal pisze:zdarzają się takie egzemplarze ... w mojej 2,5V6 miałem podobnie ... ale również jestem zdania, że jest to efekt ignoranctwa poprzedniego właściciela ...


A ja w ciągu 6 lat przejechałem już 160 tys. km na motorze V6.
Bez uwag! Dłubie sie tylko w zawieszeniu i od czasu do czasu (naprawdę sporadycznie) wyskoczy coś innego.
do 200 tys. km dociągnę napewno!

Pozdrawiam
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

motoguzzi
Posty: 78
Rejestracja: 02-10-2007 16:49

Postautor: motoguzzi » 07-01-2009 16:07

Moja V 2.5 dobiła właśnie 200-stu tyś.km Silniczek , sprzegło, skrzynia , elektryka zero problemów.... Jak się dba , tak się ma !!! Cała prawda o AR. :)

Mr_Bungle
Posty: 10
Rejestracja: 15-03-2008 12:00

Re: No to ja jeszcze dołożę...

Postautor: Mr_Bungle » 07-01-2009 16:14

sebszkud pisze:
Po zakupie standardowo wymiana rozrządu, oleje, filetry itp cuda no i przy okazji okazało się, że padło koło dwumasowe. Ok.

Pół roku później szlag trafił silnik - okazało się, że samochód by po nieudanym tuningu i zarżnęło silnik + kapitalka.
No to nie jest wina samochodu, że ktoś Ci go zepsuł i sprzedał


sebszkud pisze:- padł zamek w tylnej klapie,
- zacinał się zamek maski,
- padły siłowniki w masce i klapa leci na łeb,
takie rzeczy nie zdarzają się w autach, o które dbano. I są to drobne bzdury raczej. Zamek się zacina? A czemu w samochodzie jakby nie było starym nie nasmarowałeś go ani razu? Nawet wd-40 wyczyścić i zasmarować białym smarem by wystarczyło. I w zimę by nie zamarzał.
sebszkud pisze:- pękł przewód z kolektora ssącego,
- rozpadły się poduszki na silniku,
- wysiadła klima,
- pękł napinacz dynamiczny paska klinowego przy 120 km/h brak wspomagania itp.. super!
- poszła turbosprężarka,
- zalało wentylator i teraz warczy i skrzypi jak cholera a co jakiś czas przestaje działać.. woda ciekła do kabiny,
To wszystko wynika z zaniedbania samochodu. A, że padła turbosprężarka w silniku, który wpadł w ręce tuningowca - partacza? No nie dziwię się
sebszkud pisze:- do tego Alfe załatwił grad wielkości piłek tenisowych - aż pękł lakier na masce,
Rozumiem, że to wina samochodu?
sebszkud pisze:- zatarła się tylna wycieraczka,
mam nadzieję, że nie chodzi o pióro, które padło :) A, że silniczek od wycieraczki? Produkuje je firma Bosch albo Magetti Marelli. To b. dobre firmy, ale zdarza się, ze rzeczy na prąd w autach się psują.
sebszkud pisze:- zdechła sworzeń na górnym wahaczu,
Cholera, nie chcesz chyba powiedzieć, że to przez te nasze polskie dziury? W 10 letnim samochodzie sworzeń wahacza nie powinien się psuć, zwłaszcza na naszych szerokich płaskich drogach i w samochodzie kupionym od troskliwego właściciela
sebszkud pisze:- zlazł lakier ze znaczka na przedzie (pierdoła ale wkurza),
Akurat to mnie też wkurza. Ale większość znaczków w pełni polakierowanych (jak te w Alfie, BMW etc) z czasem blaknie. Wymień sobie to, to nie jest drogie.



Słuchaj kolego, powiem Ci szczerze, bo bardzo nie lubię, gdy faceci mazgają się jak dzieci. Kupiłeś rzęcha, bo nie chciało Ci się go porządnie sprawdzić. Jeździłeś zadbanym poldkiem, sprzedałeś, chciałeś kupić tanie auto, które miałoby elektryczne szyby i klimę i kupiłeś 156 za cenę Golfa III. Gratuluję, jak widzisz tania Alfa pokazuje jaka jest tania podczas użytkowania. Ale nie przejmuj się, teraz zapewne wściekły na włoską motoryzację ("Alfa to Fiat więc nie widzę różnicy między 156 a Seicento!") kupisz sobie za 15 tysięcy BMW e46 i powtórzysz historię.

Ja nie rozumiem ludzi, którzy kupują samochód klasy średniej (nieważne, czy C-klasę, BMW 3kę, AR 156, czy Saaba 9-3) za najmniejsze pieniądze, za jakie się udało i potem marudzą, że części są drogie. Chcesz kupić samochód z nieznanych Ci rąk, za małe pieniądze i z zapewnieniami sprzedawcy typu "3 w rodzinie, serwisowany w ASO, jeżdżony przez dziadka 42 rocznik, sprowadzony z Niemiec z silnikiem diesla i przebiegiem rzędu 15 tysięcy rocznie".


Przykro mi, że Cię to spotkało, bo to nic złego nie znać się na budowie samochodu, ale mam prośbę: nie marudź, że Alfa jest be, bo kupiłeś zakatowaną przez pseudotuningowca, bo tylko denerwujesz ludzi.


A na koniec powiedz jeszcze, jaki przebieg ma Twój samochód i jak myślisz, o ile przekręcono Ci licznik przed sprzedażą. Bo jak padają takie elementy, jak silniczki wycieraczek to hmmmm... Nie chcę Cię straszyć, ale w ogóle bym się nie zdziwił, gdyby Twój samochód 10krotnie okrążył kulę ziemską (to jakieś 440 tysięcy kilometrów)

sebszkud
Posty: 100
Rejestracja: 08-02-2007 00:42
Lokalizacja: Katowice

Postautor: sebszkud » 08-01-2009 09:36

To raczej mnie wkurzają mnie posty takich pseudo znawców.. Panie Mr_Bungle..
Zresztą sam nick świadczy o Tobie..
Wpadasz tu koleszko i jedziesz jak jakiś cham ostatni..
A nawet gdybym miał kiedyś poloneza to co? Masz jakieś kompleksy - bo wypisujesz coś o BMW, seicento golfach itp.. Nie znasz innych marek samochodów?
Jesteś takim człowiekiem który ocenia ludzi na podstawie posiadanego samochodu? To takie małomiasteczkowe nawyki z lat '80
No niestety miałem przyjemność jeździć wieloma samochodami i mam porównanie.
Taki jesteś cwaniak w kupowaniu samochodów?
Powiem Ci tylko tyle, że samochód był kupiony od rodziny która miała u siebie dwie alfy - po prostu zakochani w tych samochodach.. Samochód sprawdzony w serwisie i wszystko oki - po prostu potem sami byli zdziwieni i powiedzieli, że niezły magik przygotował ten samochód do sprzedaży - zero szans na wykrycie tego, że podpiął ktoś kiedyś chip.
A teraz szczegóły których się czepiasz..
zamek oczywiście sobie nasmarowałem.. tyle potrafię a ten z kalpy po prostu wysiadła elektronika więc chyba nie wmówisz, że to wina nieudolnego użytkowania.
Dynamiczny napinacz i poduszki padły ze złego utrzymania? a jak się utrzymuje poduszki i napinacz paska klinowego (nie rozrządu)?
A że woda się do środka dostała to co? rozumiem, że samochód w czasie deszczu powinien stać w garażu?

Miłego dnia szanowny kolego
Czarna 156 SW 2,4 JTD

15-to calowa stalowa zima

Mr_Bungle
Posty: 10
Rejestracja: 15-03-2008 12:00

Postautor: Mr_Bungle » 08-01-2009 14:05

sebszkud pisze:To raczej mnie wkurzają mnie posty takich pseudo znawców.. Panie Mr_Bungle..
Zresztą sam nick świadczy o Tobie..
Wpadasz tu koleszko i jedziesz jak jakiś cham ostatni..
A nawet gdybym miał kiedyś poloneza to co? Masz jakieś kompleksy - bo wypisujesz coś o BMW, seicento golfach itp.. Nie znasz innych marek samochodów?
Jesteś takim człowiekiem który ocenia ludzi na podstawie posiadanego samochodu? To takie małomiasteczkowe nawyki z lat '80
No niestety miałem przyjemność jeździć wieloma samochodami i mam porównanie.
Taki jesteś cwaniak w kupowaniu samochodów?
Powiem Ci tylko tyle, że samochód był kupiony od rodziny która miała u siebie dwie alfy - po prostu zakochani w tych samochodach.. Samochód sprawdzony w serwisie i wszystko oki - po prostu potem sami byli zdziwieni i powiedzieli, że niezły magik przygotował ten samochód do sprzedaży - zero szans na wykrycie tego, że podpiął ktoś kiedyś chip.
A teraz szczegóły których się czepiasz..
zamek oczywiście sobie nasmarowałem.. tyle potrafię a ten z kalpy po prostu wysiadła elektronika więc chyba nie wmówisz, że to wina nieudolnego użytkowania.
Dynamiczny napinacz i poduszki padły ze złego utrzymania? a jak się utrzymuje poduszki i napinacz paska klinowego (nie rozrządu)?
A że woda się do środka dostała to co? rozumiem, że samochód w czasie deszczu powinien stać w garażu?

Miłego dnia szanowny kolego
Czyli chcesz napisać, że kupiłeś wyjątkowo zadbany, wychuchany egzemplarz, który fabrycznie został tak skonstruowany, żeby się psuć. Bo przecież znasz historię tego auta w 100%, jesteś pewien, że było w posiadaniu prawdziwych fanów marki. A ten chip, który Ci wsadzili to jakiś wirus zwykły, tak to już jest w dobie Internetu.I teraz wchodzisz na forum AR i pytasz, czy jest jakieś gorsze auto od AR. I rozumiem, że oczekujesz odpowiedzi? No to nie ma problemu, na tak postawione pytanie zawsze znajdzie się odpowiedź. Gorsza od AR 156 jest budowlana Tatra z wywrotką, bo nie wolno jej parkować w centrum miasta.


Pozdrawiam serdecznie i mam radę: Alfa nie pasuje? Sprzedaj i kup co innego. I zapisz sobie w notesie, że stare auta po prostu ze swojej natury się psują. Moje również :wink:

sebszkud
Posty: 100
Rejestracja: 08-02-2007 00:42
Lokalizacja: Katowice

Postautor: sebszkud » 08-01-2009 15:09

Gwoli wyjaśnienia bo może nie do końca jasno to było napisane
Samochód był po przejściach tuningowych ale nie za mojej kadencji.
Poprzedni właściciel sobie coś zamontował, rozpierdziuszkał silnik a potem samochód przeszedł cudowną kurację w SPA.
I nic nie było do zarzucenia - kompresja tip top, zero oleju, czyściutko sprawnie i ok.. Niestety po ponad pól roku wyszło szydło z worka. Ale to juz trochę późno by coś udowodnić.
Byłem gdzie trzeba ale jedyne co mogli zrobić to przygotować mi też ten samochód na sprzedaż... Powiedzieli, że był tak odrobiony, że nie do sprawdzenia bez zdjęcia głowicy.

No więc silnik to jedno ale cała reszta awarii to inna sprawa - dziś zresztą też stoi na serwisie bo poprostu odechciało mu się jeżdżenia..

Masz rację stare auta się psują... no może moim zdanie zużywają pewne podzespoły ale nie do tego stopnia.

Mam okazję obserwować (w tym i jeździć) kilka samochodów część nowszych część w podobnym wieku. Niestety Alfa wypada najgorzej...
Chyba tylko Mondeo mojego kolegi z salonu ją dogania :wink:
Czarna 156 SW 2,4 JTD

15-to calowa stalowa zima


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 24 gości