Klątwa alfisty - zawieszenie

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Irokez
Posty: 85
Rejestracja: 28-01-2007 15:26
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Irokez » 12-02-2008 17:14

superglide pisze:...Wymieniam regularnie co 60 tys., pomimo tego, ze auto dostaje w kosc (60 tys. km na rok), nawet po drogach UA.
Moja teoria jest taka, ze tutaj sie nie oszczedza. Trzeba wyjac kase i zrobic co trzeba co 50-60 tys. km. Zawsze zakladam oryginaly, komplet 4 wahaczy na allegro jest ponizej 1000pln. Wymieniam wszystkie razem kiedy zaczynam slyszec pierwsze trzeszczenie.


Ja pitole, ja mam pierwsze trzeszczenie po 10tyś od wymiany (oryginały z aledrogo).
Zapraszam do Wałbrzycha, tutaj pewnie przejdzie ochota na takie wymienianie. Już oglądam się zmienić na lato na jakiś terenowy wózek.
Alfa Romeo 156 2.4JTD '00

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1994
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 12-02-2008 18:25

Jest jeszcze kwestia zamienników jakie się stosuje.
Zawsze jeżdziłem na zamiennikach VEMA i było OK. Ostatnio górne wachacze wymieniłem po przebiegu 40-50 tkm.
Coś mnie podkusiło i spróbowałem zamienników OCAP.
Jaki efekt? Po przebiegu 2 tkm (miesiąc po założeniu!) i wjechaniu w trochę większą dziurę rozleciał mi się jeden z tych wahaczy.
Jestem przekonany, że ani TRW ani VEMA by nie popuściła na tulejach.
(przejechałem 156-tką p. 140 tkm, głównie w Polsce "B" więc znam trochę zawiechę tego auta).
Ale można też oczywiście zganiać na alfę a nie na producenta wahaczy...
Tylko dlaczego alfy ściągane z Zachodu z przebiegiem p. 100 tkm są na pierwszomontażowych wahaczach i zawiecha nie wykazuje luzów?
To zawieszenie nie jest na nasze drogi, bo na nich okazuje się nietrwałe (podobnie jak któraś tam seria Passata czy Audi 6- gdzie problem jest ten sam na naszych drogach tyle że tam wahacze są 2x droższe...)

Wiem, że już się wyleczyłem z eksperymentów. Albo TRW albo VEMA.
Na porównywalnego rocznikowo np. Passata trzeba wydać p. 5 tys. zł więcej. Ile wahaczy do alfy można kupić za tę kwotę? A Passat też nie jest bez wad...
Ceny do alfy są naprawdę tanie i coraz tańsze (pięć lat temu oryginalny dolny wahacz do alfy był p. 2 x droższy niz dzisiaj).
Rynek daje wybór: albo drogi zakup i w miarę tania eksploatacja albo tani zakup i w miarę droga eksploatacja.
Są auta gdzie np. regenaracja tylnej belki kosztuje 7-8 tys. zł (np. Mitsubishi Sigma), ktoś na tym forum pisał, że w Mazdę Xedos włożył po zakupie "na dzień dobry" 6 tys. zł...
A to są bezawaryjne japończyki...

Pozdr.
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 12-02-2008 19:07

valdek pisze:Jest jeszcze kwestia zamienników jakie się stosuje.
Zawsze jeżdziłem na zamiennikach VEMA i było OK. Ostatnio górne wachacze wymieniłem po przebiegu 40-50 tkm.


W 156 miałem tak samo ok 50 tyś km - na TRW, do 166 założyłem Vemy mają juz 20 tys i jest OK

valdek pisze:Ceny do alfy są naprawdę tanie i coraz tańsze (pięć lat temu oryginalny dolny wahacz do alfy był p. 2 x droższy niz dzisiaj).


Dokładnie tak za górne wahacze płaciłem ( Vema) po 119 zł - śmiech i tyle. W 156 na dodatek tył jest jeszcze dość tania w 166 już trochę drożej :evil:
Pozdrawiam

Bedboys

Kiedyś :
AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---

Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
voivod
Posty: 1304
Rejestracja: 26-04-2005 18:48
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: voivod » 12-02-2008 19:31

Bedboys pisze:W 156 miałem tak samo ok 50 tyś km - na TRW, do 166 założyłem Vemy mają juz 20 tys i jest OK

W mojej Vemy (wszystkie: góra, dół, tył) wytrzymały tylko 5 tyś. ale podejrzewam że tylko nadruk był Vema a fabryka już noname :evil:
VoivoD
aARicia 156 1.8 TS granatula 2000 r.
Obrazek

tomass
Posty: 609
Rejestracja: 21-06-2007 10:09
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: tomass » 12-02-2008 19:38

a ja eksperymentuję... założyłem na wahacze trw z przebiegiem ok 20 tys km tuleje z PU, wahacze wymienione nota bene na "trzeszczenie"
była 156 Obrazek 1,8TS `02
zafira B 1,9 cdti (powered by alfa romeo)

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 13-02-2008 08:25

a ja już 2 dzień walczę z zawiechą. postanowiłem sobie że najmniej 4 odziny dziennie będę poświęcał do czasu nie zrobienia wszystkicego tak jak należy

Moja bella ma przejechane 270 tyś km wahacze góra, końcówki drążka oraz końcówki stabilizatora wszystkie TRW były - samochód z holandii. Dodatkowo ktoś już poliuretany założył wcześniej i są ok. Czekam za końcówkami stabilizatora i skręcam sworznie.
Wszystko na lewarkach ;)
Jak zrobię opiszę krok po kroku jak w warunkach pseudo garażowych wymienić:
- wahacz góra,
- gumy stabilizatora,
- końcówki stabilizatora,
- końcówki drążka kier (to to akurat prościzna)
Nie dajmy się naciągać i robić w bamkuko - większość mechaników to psychole nie mający pojęcia o robocie "Panie tuleje trzeba było rżnąć gumówką - tak się cholera zapiekła"

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 13-02-2008 08:29

valdek pisze:Na porównywalnego rocznikowo np. Passata trzeba wydać p. 5 tys. zł więcej. Ile wahaczy do alfy można kupić za tę kwotę? A Passat też nie jest bez wad...
Ceny do alfy są naprawdę tanie i coraz tańsze (pięć lat temu oryginalny dolny wahacz do alfy był p. 2 x droższy niz dzisiaj).



EEEEE tam kolega mój ma pasata b5 1999 rok i już po znajomości kupuje komplet przód za 800 zeta i tak jak sam robi i cieszy się zaoszczędzoną kasą.

Irokez
Posty: 85
Rejestracja: 28-01-2007 15:26
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: Irokez » 13-02-2008 21:57

mj_misza pisze:większość mechaników to psychole nie mający pojęcia o robocie "Panie tuleje trzeba było rżnąć gumówką - tak się cholera zapiekła"


Wiesz co, wymieniałem zawiechę u siebie ze znajomym, który conieco jednak się zna. Zeszło 3 dni.
Kupiłem auto z niemiec z przebiegiem 160 tyś i całym oryginalnym zawieszeniem w którym tylko z tyłu skrzypiały troszeczkę. To był pierwszy błąd, nigdy więcej auta z niemiec nie kupię (nawet z pełniutką dokumentacją fakturową do końca jaką ma moje) - rozsypało się w polsce po 2 miechach zawieszenie.
W każdym razie na pierwszy przegląd pojechałem do Fiata aby tam przebadali - drugi błąd bo nic nie znaleźli, wszystko ok, fahofcy kurde, nawet dzwoniącego koła pasowego nie usłyszeli. No ale zawiecha oki oprócz tego skrzypienia które zlokalizowali od tylnej lewej gumy drążka wzdłużnego.
Ok. Zawiechę po 2 miechach w Wałbrzychu szlag trafił. Pojechałem do znajomego po kolei robić. No więc co przeszliśmy przy tym, to szok. O ile wahacze przód to faktycznie spokojnie w miarę poszły, to wymiana przednich amorów - katastrofa. Na dole na śrubę stalową przykręcony do aluminiowej zwrotnicy. Alu jak wiadomo puchnie. Palnik i do czerwoności śruba a przecinakiem potem po kawałku wycinanie, no nie szła za diabła. Końcówki drązka stabilizatora gumówką wycinaliśmy. Z tyłu śruby środkowe od drążków poprzecznych praktycznie niedemontowalne, dwa wymieniłem, dwa zostawiłem do wiosny. Wybić dłuugą śrubę od tylnego amora to też sztuka była mimo palnika, jedynie drążek podłużny spokojnie się wymieniło.

Mam do wymiany jeszcze tulejki z tyłu w piaście i się zastanawiam, czy się uda. Ciekaw jestem kiedy się jeszcze odezwie przedni stabilizator, jak poczytałem o mocujących śrubach w aluminiowym czymś i możliwości urwania to... :( na 101% się urwą.

Także już teraz nie dziwię się jak mi jeden warsztat odmówił wymiany amorów w Alfie, twierdząc że nie ruszy palcem po kilku sztukach gdzie mu się co chwilę coś urywało. Wymieniając tylny amor chciałem odkręcić czujnik ABS aby przy rozgrzewaniu palnikiem śruby tej dłuuugiej nie spaliło kabla - no więc po lekkim zakręceniu kluczem łeb śruby został w kluczu (może za dobre klucze? bo Stahlwhille). Na szczęcie czujnik też zapieczony i się trzyma bez niej.

Dlatego też nie kupię więcej używki z niemiec - przy tym przebiegu polskie auto miałoby juz wymienioną zawiechę 4 razy i spokojnie bym mógł na bieżąco wymieniać spokojnie co padnie bez palników itp, bo co roku byłoby rozbierane i śruby miałbym demontowalne.
Alfa Romeo 156 2.4JTD '00

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 14-02-2008 08:14

smutna sprawa
ja wyposażam się zawsze w kilka czujników lewarków ściągacze różnego kalibru wd40 szczotę drucianą pilniki przecinaki i dobre klucze z olbrzymią przekładnią no ikleszczyki kombinery mały palniczek gazowy gumówkę i brzeszczot - cały warsztat
Śruby muszą puszczać nie mają wyjścia aż się klucze wyginają
Moje auto ma przebieg 270 tyś i widzę oryginalne części jedynie ktoś poliuretany włożył na stabilizator
Nie było problemu z końcówkami stabilizatora te cholery kręcą się dobre kleszcze zaciskowe i nie ma bata musi iść :)
pozdro

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 20-02-2008 13:35

witam,
skończę temat bo mnie męczy
w tamtym tygodniu wymieniłem na tzw "lewarku" górne wahacze, końcówki drążka kierowniczego, łączniki stabilizatora.
Wszystko da sie zrobić metodą garażową również gumy na stabilizatorze. U mnie są poliuretany problem polegał na zerwanej śrubie na zacisku. Czas pracy to około 1 całego dnia od świtu do zmroku.
Apeluje tym postem nie dawajcie samochodów do pseud warsztatufff!! Gdzie nie dość że stracicie kasę za robotę to jeszcze wam schrzanią temat.
Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w tej kwestii chętnie pomogę opowiem co i jak krok po kroku
pozdrawiam

spark1.8
Posty: 218
Rejestracja: 20-01-2006 09:53

Postautor: spark1.8 » 21-02-2008 09:11

mj_misza pisze:Wszystko da sie zrobić metodą garażową również gumy na stabilizatorze.
pozdrawiam


no więc wyciągałeś stabilizator czy nie ?
156 1.8 TS, Rosso Proteo

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 21-02-2008 14:42

nie wyciągałem

tomass
Posty: 609
Rejestracja: 21-06-2007 10:09
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: tomass » 21-02-2008 14:48

mj_misza pisze:nie wyciągałem
ile czasu poświęciłeś na stabilizator??
była 156 Obrazek 1,8TS `02
zafira B 1,9 cdti (powered by alfa romeo)

spark1.8
Posty: 218
Rejestracja: 20-01-2006 09:53

Postautor: spark1.8 » 22-02-2008 09:08

mj_misza pisze:nie wyciągałem


bravo, bravo, bravo 8)

Czy widział ktoś gdzieś Filipa :?:
156 1.8 TS, Rosso Proteo

tomass
Posty: 609
Rejestracja: 21-06-2007 10:09
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Postautor: tomass » 22-02-2008 10:44

spark1.8 pisze:
Czy widział ktoś gdzieś Filipa :?:

marekm pisze:
filip13 pisze:
Pan andrew 155 czerwona V6, ktora jest smieciem ! Nie kupowac uwaga!
:?:


Specyficzne budowanie swojego wizerunku jako warsztatu przyjaznego klientowi. Na Twoim miejscu miałbym tylko nadzieje że tego bełkotu nie przeczyta wiele osób (bo się nie da). :?:


filip13 pisze:
Skoro jestem nie lubiany to sie nie udzielam.:?:

to znajdziesz w poście "gdzie sprzedawać alfę??"
była 156 Obrazek 1,8TS `02
zafira B 1,9 cdti (powered by alfa romeo)

spark1.8
Posty: 218
Rejestracja: 20-01-2006 09:53

Postautor: spark1.8 » 22-02-2008 11:31

filip13 pisze:Skoro jestem nie lubiany to sie nie udzielam.:?:


Filip wyluzuj, chłopaki nie płaczą :)
156 1.8 TS, Rosso Proteo

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 22-02-2008 14:32

na stabilizator poświęciłem 3 godziny, ale to pierwszy raz a poza tym chciałem to zrobić dokładnie

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 22-02-2008 16:38

mj_misza pisze:na stabilizator poświęciłem 3 godziny, ale to pierwszy raz a poza tym chciałem to zrobić dokładnie



Ciesze sie misza, że udało Ci sie wymienić gumki stabilizatora bez wyjmowania go. Ja jednak nie zmienie techniki jaką działam, mam poprostu swoje argumenty, ktorych nie chce mi sie wiecej tłumaczyć i nie mam zamiaru zmienic tego systemu swoich napraw. Bez sensu wpadać w duskusje. Widze, że świetnie sobie radzisz co jest zadowalajace, rozumiem to, bo też kiedyś robiłem po pracy na ulicy. Mam nadzieje ze pamietałeś skrecic górne wahacze na obciążeniu.
Jeśli chodzi o wahacze, to kończe z kupowaniem ich. Wszystkie typy doprowadzaja mnie do szału i nasze drogi też. Zacząłem własnie wspołprace z poliuretanami i na tym sie skończy mimo ze musze wyjać wahacze i czekać i to zabiera cenny czas, to bede kończył tematy wahaczy raz na dobre. Bedą sie one odznaczały barwą gumek. Moga być żółte, pomaranczowe, czerwone ... Sworznie bedą regenerowane. Regenerowane są jeszcze lepsze niz nowe. Sztywniejsze od nowych. Zaletą jest też to, ze jesli pod gumkami juz bedzie skrzypiec, Poliuretany sa całkowicie rozbieralne. Wiec wyjmuje smaruje i na tym tylko polega naprawa. Mam nadzieje ze bede sie tym odznaczał w jakis sposób. Gumki poliuretanowe na oba górne wahacze to koszt 200zl a gumki na dolne oba wahacze 240zl. Do tego zaletą jest to, ze moge zamówic maximum twardości gumy. Zrobić sztywno zawieszenie, naprawde sztywno. Moge zrobić zywyczajnie Żaden z tych sposobów nie jest droższy. Regeneracja Jednego sworznia wahacza koszt 50zł. To musi zakończyć temat wahaczy dla nas! Raz na dobre.
Miło mi, ze ktoś o mnie wspomniał, bardzo wam dziekuje.
Pozdrawiam

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 23-02-2008 11:41

Tak wahacze górne zawsze skręca się na obciążeniu U mnie w warunkach spartanskich musiałem szybko wymienić zawieszenie gdybym miał warunki to opuściłbym
Sanki zgodnie z twoimi zaleceniami filip13 pozdrawiam

lucas33
Posty: 10
Rejestracja: 17-02-2016 12:45

Re: Klątwa alfisty - zawieszenie

Postautor: lucas33 » 02-11-2017 11:25

Świetnie mi się jeździ odkąd wstawiłem wahacze MS (strona firmy: http://master-sport.de), zdecydowanie pewniej czuję się za kółkiem nawet w gorszą pogodę.


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości