Alfa Mito wrażenia z użytkowania

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
marekm
Posty: 1495
Rejestracja: 24-09-2004 17:00
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Alfa Mito wrażenia z użytkowania

Postautor: marekm » 05-12-2008 01:04

Dramat głównie odbywał się w krakowskim salonie Viamot :)

24 września dzwoni księgowa, że potrzeba kosztów bo podatki zabijają.

25 września idziemy oglądać:
- nowy civic - dyskotekowy, wersje silnikowe nie pasujące
- swift - opatrzony, jakiś taki smutny w środku
- nowa ibiza - beznadziejne silniki benzynowe, po odpowiednim doposażeniu drogo, a przy tym jednak dość topornie :)
- mini - ble :)
- bmw 1 - ble :)
- mito - to będzie to, 150 KM, 1140 kg wagi, Aśka, moja żona, zakochana od pierwszego wejrzenia, ohom i ahom nie ma końca :)

umawiamy się na jazdę testową + próbujemy uzyskać od sprzedawcy cenę (mamy sprecyzowane co chcemy). Jazda ok, ceny nie uzyskujemy.

30 września. Jazda testowa, zakochanie u Aśki (jeżeli to możliwe) jeszcze wzrasta, imho prowadzi sie nieźle, fajnie przyspiesza, dobrze hamuje. Składamy zamówienie, Okres oczekiwania - 2 miesiące (czyli data odbioru - 30 listopada). Sprzedawcy udaje się doliczyć ceny, daje rabat, wszyscy są zadowoleni. Wpłacamy zaliczkę :)
Na koniec, biorąc pod uwagę że odbiór może być już w zasadzie w zimowych warunkach - proszę sprzedawcę o sprawdzenie rozstawu śrub, ET i średnicę otworu centralnego, bo przydałoby się wcześniej kupić felgi z zimówkami. "..oczywiście, sprawdzę, jak najszybciej do Pana przedzwonie..."

ok. 15 października korzystając z formularza na stronie alfaromeo.pl zadaję pytanie o rozstaw (sprzedawca z salonu nie odezwał się)

ok. 20 października dzwoni do mnie ktoś z ASO (dla odmiany z krakowskiego Polinaru) i podaje wartości: ET35, rozstaw 4x100, otwór centralny 56,6 mm. Dopytuje czy jest pewny informacji które mi podał, absolutnie tak. (później się okazuje że to są złe wartości, wzięte z kosmosu)

12 listopada - dostaję informacje od sprzedawcy z Viamotu że samochód będzie za tydzień. Euforia. Wystawiamy stary samochód Aśki na otomoto, żeby nie zostać z dwoma na raz. (Pechowo?) auto sprzedaje się od ręki po 4 godzinach od wystawienia ogłoszenia. Jakoś próbujemy z Aską układać się tak, żeby wystarczyła tylko 156 :)

19 listopada telefon do sprzedawcy czy możemy zacząć załatwiać formalności (rejestracja i takie tam). Niestety, małe opóźnienie, auta jeszcze nie ma, ale będzie w przyszłym tygodniu na 110%. No cóż, kulamy się jednym autem kolejny tydzień :)

24 listopada - radosny telefon od sprzedawcy - auto jest! ale nie ma dokumentów jeszcze :) kiedy będą? "napewno w środę (26 listopada) z samego rana".

26 listopada - o 10 pojawiam się w salonie, liczę że jeszcze dzisiaj uda mi się zarejestrować auto do 14, wtedy bank puści przelew jeszcze tego samego dnia puści przelew i następnego dnia będzie można odebrać auto. Niestety, dokumentów nie ma, o 11 okazuje się że są, ale ale na Zakopiańskiej (czyli na drugim końcu Krakowa). I oczywiście nie ma ich kto przywieźć. Od sprzedawcy dostaje obietnicę że będą u Niego jutro z samego rana. Jednocześnie miły gest - dorzuca nam w gratisie opony zimowe.

27 listopada - tym razem jestem zaraz po 9.00 w salonie.
Przy wejściu obserwuję przez chwilę mechaników nie mogących odpalić testówki mito (szczegół, ale ważny później :) )
Dokumentów jeszcze nie ma, ale będą za chwilę :) Fajnie. O 10.00 faktycznie przyjeżdżają. No dobra to tylko wystawić fakturę i lecę do urzędu komunikacji. hola hola, jednak nie. Coś tam się nie zgadza, trwa wymiana nerwowych telefonów z logistyką FAPu i jest! po 2 godzinach faktura gotowa :) po 12 wpadam do Urzędu Komunikacji, oczywiście bloczków już nie ma, ale cudem spotykam znajomego z leasingów który pomaga mi zarejestrować :) 13.30 robimy szybko polisę, niestety wygląda na to że chyba nie zdążę dostarczyć dokumentów do banku przed 14. No trudno, spóźnienie, przelew wyjdzie na następny dzień rano, więc powinien dotrzeć do dealera o 16.00

28 listopada o 17.45 wchodzimy do salonu, mając zapewnienie sprzedawcy że nawet jak przelew przyjdzie po 18.00 to on nam wyda auto nawet o 20.00 :) Przelew jest. Euforia :) Wyjedziemy dzisiaj. Po półgodzinnej nieobecności sprzedawcy w salonie, wrócił i z grobową miną oznajmił że nie będzie dzisiaj wydania, bo nasze auto jest zastawione przez inne, do którego klucze ma człowiek który jest w Wieliczce i nic się nie da zrobić. Trudno uwierzyć, wracamy do domu z pustymi rękami.

29 listopada 9.30, podjeżdżamy pod salon. Sprzedawca wita nas znowu z grobową miną. Klucze podobno się znalazły, ale jakimś cudem w aucie na komputerze pojawiły się błędy. Próbuje zachować spokój :D
Robię małe śledztwo wśród mechaników - okazuje się że błąd sam się nie pojawił, tylko jakieś części zostały pożyczone na próbę wcześniej do nieodpalającej testówki i podobno kluczyk został przekręcony na odpiętej listwie wtryskowej. Błąd który się pojawił, potwierdzałby to (to akuratnie widziałem na własne oczy - błąd wszystkich 4 wtryskiwaczy). Zostaje skasowany i czekamy aż się auto nagrzeje, żeby sprawdzić czy się znowu nie pojawi. W pewnym momencie jednak mechanik stwierdza ze lepiej będzie jak się przejedzie i robi rundkę dookoła salonu. Niestety nie było wolno, słychać było pisk opon.
Sprzedawca cały czas mamrota jak mu jest przykro i że wogóle się nie spodziewał takiej sytuacji.

4 grudnia Auto jeździ, Aśka wniebowzięta, ludzie na ulicy zwracają uwagę :)

Podsumowanie po przydługawym żaleniu (dla leniwych) :)
Na plus:
- samochód. Idealnie skrojony, fajnie jeździ, nawet wygląda.
- zimówki które dealer dołożył w gratisie :)
Na minus:
- absolutna strata zaufania do dealera - z auta zostały wyjęte jakieś części, nie ma gwarancji że zostały zwrócone nowe, strach jechać np na głupi przegląd (bo jak z nowego wyjęli, to przecież z używanego tym bardziej nie będą mieli skrupułów)
- absolutny brak zaufania do mechaników - człowiek jeżdżący z piskami dookoła salonu, nowym samochodem. Ręce mi opadły.
- błędne informacje podane przez FAP (czy też drugi serwis AR w Krakowie) nr felg - m.in. dzięki Freeco, udało się ustalić ze prawidłowy rozstaw śrub dla Mito to jest 4x98 a et dla 16" i 17" to jest 39, dal 18" 41. Człowiek który zadzwonił do mnie przekazał mi złe, błędne informacje, ciekaw jestem co bym zrobił z felgami które kupiłbym na podstawie tych nieprawdziwych danych.

To chyba tyle :)

edit: zmieniłem tytuł
Ostatnio zmieniony 29-01-2009 23:26 przez marekm, łącznie zmieniany 1 raz.

freeco
Posty: 564
Rejestracja: 20-01-2005 15:38
Lokalizacja: Wieś koło stolicy
Kontaktowanie:

Postautor: freeco » 05-12-2008 08:06

:shock:

Po prostu bark słów !! Totalne dno nie salon !!
Nie odebrałbym takiego samochodu !!
No i dym bym zrobił na cały FAP i może do kilku gazet bym napisał o tym !!
Alfa Romeo 166 3.2 V6 TI

ItalianGaraz.pl - części i akcesoria do Alfa Romeo

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 05-12-2008 09:30

ja myśłałem, że Polinar był właśnie takim zakręconym salonem/serwisem w Krakowie :? .... to tam właśnie zamontowali mi halogeny do góry nogami (wiec musieli umyślnie ominąc zapadki i przytrzymać klosz przez zabezpieczeniem go w obudowie) oraz skleili miskę olejową na zwykły slikon ...
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

spark1.8
Posty: 218
Rejestracja: 20-01-2006 09:53

Postautor: spark1.8 » 05-12-2008 09:53

marekm pisze: dzwoni księgowa, że potrzeba kosztów bo podatki zabijają.:)

wszystkie ksiegowe są takie same :D Ona niby się interesuje, ale to TY będziesz spłacał raty :(
marekm pisze: mechanik stwierdza ze lepiej będzie jak się przejedzie i robi rundkę dookoła salonu. Niestety nie było wolno, słychać było pisk opon. .

to jakieś przekleństwo Alf w autoryzowanych serwisach. Oni chyba w umowach o pracę mają wpisany taki obowiązek :shock:
marekm pisze: To chyba tyle :)

no nie żartuj: daje radę z tym silnikiem?, trzeba ją kręcić?, jakie ma bajery?, fele?, ile miejsca z tyłu?, w bagażniku?, jaki kolor? ...
156 1.8 TS, Rosso Proteo

Awatar użytkownika
marekm
Posty: 1495
Rejestracja: 24-09-2004 17:00
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: marekm » 05-12-2008 10:50

spark1.8 pisze:
marekm pisze: To chyba tyle :)

no nie żartuj: daje radę z tym silnikiem?, trzeba ją kręcić?, jakie ma bajery?, fele?, ile miejsca z tyłu?, w bagażniku?, jaki kolor? ...


Taka sama jak Doroty :) czerwona 1.4tb, a reszty to nie wiem bo ja jeżdżę 156 :)

kilka zdjęć które zrobiłem na szybko pod kamienicą:
http://flickr.com/photos/airsiwy/sets/7 ... 374724061/

Awatar użytkownika
Maciek-156
Posty: 924
Rejestracja: 29-01-2006 19:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Maciek-156 » 05-12-2008 10:51

Dla odmiany powiem że jak kupowałem obecną alfę pod koniec 2005 roku w poznańskim Polcarze to załatwiłem wszystko w 1 dzień (łącznie z przyjazdem pociągiem z Warszawy) - oczywiście wcześniej wymienialismy maile i korespondencję.
Przyjechałem do salonu, zostałem zawieziony firmowym autem do banku, zrobiłem przelew - w tym czasie panowie w serwisie założyli mi zimowe opony, ubezpieczyłem auto na miejscu i koło 16 wyjechałem do Warszawy
Giulietta 1,4TB MA Distinctive 2010
AR156 1.9 16v JTD M-JET 2004
AR156 1.6TS 2000

Awatar użytkownika
Andrzejsr
Posty: 622
Rejestracja: 23-01-2006 16:19
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Postautor: Andrzejsr » 05-12-2008 12:29

Maciek-156 pisze:Dla odmiany powiem że jak kupowałem obecną alfę pod koniec 2005 roku w poznańskim Polcarze to załatwiłem wszystko w 1 dzień (łącznie z przyjazdem pociągiem z Warszawy) - oczywiście wcześniej wymienialismy maile i korespondencję.
Przyjechałem do salonu, zostałem zawieziony firmowym autem do banku, zrobiłem przelew - w tym czasie panowie w serwisie założyli mi zimowe opony, ubezpieczyłem auto na miejscu i koło 16 wyjechałem do Warszawy


Z samej sprzedaży w Viamocie również mam dobre wspomnienie - raz byłem na obejżeniu Alfy i przejażdżce, drugi raz już nią wracałem.
Natomiast co do podmianek części to zmora ASO chyba (z tego co wiem nie tylko fiata/alfy) - moja przebywała beze mnie tylko w Viamocie (długo) i AutoResi'e . No i w jednym z nich ktoś sobie zabrał sondę lambda a założył zgniecioną, w dodatku aby komp nie rozpoznał błędu - zlutował kabelek ze złej, z kabelkiem z sygnałem z dobrej (w miejscu normlanie niewidocznym). Ale i tak co jakiś czas błędy wyskakiwały.
Ileż później czasu i nerwów straciłem aby do tego dojść!
Ale ogólnie Viamot pozytywne wrażenie na mnie zrobił. (np gdy miałem problemy z alarmem - przyjechało dwóch ludzi z Krakowa do Rzeszowa spoecjalnie)

A Markowim gratuluję wytrwałości w zakupie no i Alfuni ! , fajne te MiTo są, nie ma co:)
--
156SW 1.6TS 2004, 156SW 2.5V6 2004, 166 3.2V6 2004 - dobry rocznik :)

Awatar użytkownika
demmonn
Posty: 216
Rejestracja: 31-10-2007 13:11

Postautor: demmonn » 08-12-2008 13:33

Tak, całość nadaję się do prasy, moim zdaniem za sam fakt wymontowania podzespołów z nowego samochodu ( już sprzedanego ) do sprawdzenia drugiego, powinien spowodować utratę uprawnień do mianowania się serwisem autoryzowanym Alfy Romeo. Ale cóż, my możemy sobie tylko ponarzekać. Życzę tobie, byś nie miał z tego powodu kłopotów z tym Pięknym Damskim Cudeńkiem. Nie ma nic gorszego jak wkurzona żona, która prędzej czy później i tak powie, że to wina męża ( oczywiście żartuję )

Pozdrawiam. :twisted:
Kiedyś AR Spider 2.0 1987

Aktualnie: AR 166 2,4 JTD 2002

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 10-12-2008 00:09

Ciężko w to uwierzyć. To oznacza, że jak będe sobie kiedyś kupował auto z salonu to musze na oczach dilera pokazać mu co włożył mi stare bo bałbym sie podmiany części z nowego auta. Bądż pokazac mu ze auto jest zmontowane nie fabrycznie, bo ktoś maczał w nim łapy i sruby zaznaczone zółtą farbką nie sa w tych samych miejscach i farbki sie nie pokrywają. Pic polega na tym że ja kupując nowe auto chce je mieć złożone fabrycznie, mimo tego ze zmontowane może być dobrze. W przypadku jakiej kolwiek usterki to my możemy być posądzeni ze maczaliśmy w nim łapy. Nie... nie możliwe. Moja znajoma kiedyś w renault zapłaciła za tylnią wycieraczke, która była na wszystkich papierach Niestety nie istniała bo auto było sedanem. Mieli pomyłke, która przeanalizowałem i dzieki mnie uniknęła kosztów tylniej wycieraczki której nie ma. Wszystko skończyło sie zabawnie. Takie rzeczy jakie tu czytam nie mają prawa istnienia w innych markach.

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 10-12-2008 11:21

filip13 pisze:............... Takie rzeczy jakie tu czytam nie mają prawa istnienia w innych markach.


Takie rzeczy nie mają prawa dziać się nigdzie ale prawda jest inna i dzieją się w każdej a przynajmniej w większości marek i są tak samo jak tu opisywane na forach, ostatnio o bardzo podobnym przypadku czytałem na forum Subaru.
Pozdrawiam

Bedboys

Kiedyś :
AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---

Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

raffirace
Posty: 2
Rejestracja: 09-12-2008 17:55
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: raffirace » 10-12-2008 16:10

Witam forumowiczów, to mój pierwszy wpis na forum. Przedstawię się - nazywam się Rafał Podolski, i jestem prezesem zarządu spółki Viamot.

filip13 pisze:Ciężko w to uwierzyć.

W tym przypadku są podstawy. Zaszło nieporozumienie w kontakcie męża Klientki z mechanikiem (w stacji były inne samochody - nie tylko auto klientki). Z samochodu Klientki nic nie było wymontowywane - auto jest w rękach klientki i można to łatwo zweryfikować. Bierzemy odpowiedzialność za to stwierdzenie. Po naszym kontakcie z obydwojgiem Państwa, doszli Oni do wniosku że wycofają informację przygotowaną przez jedną z firm medialnych do publikacji. Pozostał wpis tu, więc postanowiłem odnieść się do niego.
Inna rzecz, to pozostałe nasze błędy w obsłudze Klientów w tym przypadku, i nie tylko dotyczące Ich. Tutaj było ich wiele. Z tego powodu sprzedawca zaoferował Klientce w pewnym momencie dodatkowo opony zimowe. Ja zaś dokładam jeszcze coś od firmy, gdyż ten przypadek pozwoli nam uniknąć podobnych błędów w przyszłości.
Polityka jakości jaką prowadzimy od lat, nie powoduje że unikniemy błędów. Ona pozwala nam na wyciąganie z nich wniosków oraz korygowanie działań.
Korzystając z obecności na forum, przepraszam jeszcze raz Klientkę za nasze błędy, a wszystkich zachęcam do dystansu do informacji z którymi się stykamy na codzień, i uczeni przykładem mediów próbujemy z góry ferować wyroki. Filozofią naszej firmy i marki Alfa Romeo jest być fair w stosunku do Klientów. Nie boimy się płacić za swoje błędy, gdyż jakość co prawda kosztuje, ale przynosi nam pieniądze zadowolonych klientów.
Pozdrawiam forumowiczów

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 10-12-2008 16:22

powiedz jeszcze czym jeździsz i wstaw w podpis :) ... i nie próbuj nam wmówić, że to nie jest Alfa ... :)

miło będzie czasem popisać z osobą z drugiej strony lustra :)
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

raffirace
Posty: 2
Rejestracja: 09-12-2008 17:55
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: raffirace » 10-12-2008 16:52

Michal pisze:powiedz jeszcze czym jeździsz i wstaw w podpis :) ... i nie próbuj nam wmówić, że to nie jest Alfa ... :)

Służbowo muszę jeździć bardzo różnymi autami. Prywatnie .. obecnie nie mam, ale czasem pożyczam od taty (GT 1.9 jtd), a nigdy nie zapomnę posiadanych kiedyś 156 2.0 "pucharowej" oraz 147 1.9 jtd 380 Nm (po tuningu).
Michal pisze:miło będzie czasem popisać z osobą z drugiej strony lustra :)

Mnie również.
Czasem (niestety :() GT 1.9 jtd.

Awatar użytkownika
szumarek
Posty: 102
Rejestracja: 26-10-2004 15:58
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: szumarek » 10-12-2008 17:16

raffirace pisze:a wszystkich zachęcam do dystansu do informacji z którymi się stykamy na codzień, i uczeni przykładem mediów próbujemy z góry ferować wyroki.


Temat zaczął Wasz klient i pisał o sobie, a nie o tym że 'słyszał, że jego znajomy...'
Czyli można było uznać, że wiedza jest z pierwszej ręki.
Mam nadzieję, że pojawi się jego (Marka) replika na Twój post tak aby jasności rozwiązania sprawy stało się już całkowicie zadość.

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 10-12-2008 19:41

to prawda, Marek jest czasem nerwus i zgrywus. Nie bez kozery jego avatar zawierał zdjecie Statlera i Waldorfa ze sławnej loży szyderców :)

Jednak rzadko kiedy wciskał lipę. Tak czy owak dobrze, że się to w miarę dobrze zakończyło ...
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
marekm
Posty: 1495
Rejestracja: 24-09-2004 17:00
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: marekm » 10-12-2008 19:45

Wersja zdarzeń o której zostałem poinformowany jest taka:
- błąd na komputerze pojawił się na skutek samoistnego rozpięcia się kostki, podczas postoju auta u dealera, po przeglądzie zerowym (który auto przeszło bez problemu i tam tego błędu nie było), a przed wydaniem samochodu.
- mechanik z którym rozmawiałem pomylił się.

Nie chcę drążyć, skąd się wziął taki dziwny zbieg okoliczności, za dużo mnie to nerwów kosztuje, a samochód jeździ :) I tak jak napisał P. Rafał Podolski - odstąpiłem od opublikowania historii na jednym z portali, co jednak nie zmienia faktu że serwis Viamot będę się starał omijać szerokim łukiem.

Awatar użytkownika
Maciek-156
Posty: 924
Rejestracja: 29-01-2006 19:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Maciek-156 » 10-12-2008 21:42

Jak miałem podobne przygody z salonem u Dukiewicza w Warszawie to chociaż dostałem samochód demo, żeby nie kulać się tramwajami....
Giulietta 1,4TB MA Distinctive 2010

AR156 1.9 16v JTD M-JET 2004

AR156 1.6TS 2000

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 10-12-2008 23:00

Przyznam szczerze że strasznie mnie zdziwiło w sensie pozytywnym że taka osoba jak Pan Rafał Podolski zdecydował się odpowiedzieć na to co Marek opisał. Pomimo że jako sprzedawca czytając nasze posty był niejako na straconej pozycji i mógł zostać zakrzyczany negatywnymi wypowiedziami. Negatywnych wypowiedzi na temat obsługi/sprzedaży innych ASO było na tym forum więcej i na pewno osoby pracujące lub powiązane z innymi ASO czytały lub wiedziały o tym co tu się dzieje a jednak NIKT nie zdobył się na rozmowę z "nami" Panie Rafale gratuluję odwagi i zapraszamy częściej.
Pozdrawiam



Bedboys



Kiedyś :

AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---



Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...

Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...

Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 11-12-2008 10:40

Bedboys pisze: Przyznam szczerze że strasznie mnie zdziwiło w sensie pozytywnym że taka osoba jak Pan Rafał Podolski zdecydował się odpowiedzieć na to co Marek opisał.


oznacza to tylko tyle, że facet ma jaja i potrafi się zachować po tym jak da plamę. Każdy z nas popełnia błędy ... ja oceniam ludzi po tym jak przepraszają.
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

porter
Posty: 101
Rejestracja: 27-05-2007 17:28
Lokalizacja: Kraków

Fair?

Postautor: porter » 11-12-2008 15:29

Filozofią naszej firmy i marki Alfa Romeo jest być fair w stosunku do Klientów.

To sie rozbawilem :) Mieszkam w okolicy Viamot i podjechalem kupic zarowke postojowa. czlowiek zaspiewal mi 23 zl na postojowke... Nastepnego dnia pojechalem 600 metrow dalej i w sklepie kupilem paczke postojowek (10 sztuk) za 11 zl. Marza na jednej zarowce to ponad 2000% !!
Rozumie ze salon chce zarobic na siebie ale tak marza to lekkie przegiecie. Tyle apropo bycia fair w stosunku do klientow.
AR 156 2.4 JTD 04'
AR 156 S-Wagon - 2.4 JTD 01'


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 32 gości