sprzedawać za bezcen czy gonić szmaciarzy

Wszystkie tematy, które nie do końca dotyczą Alfy Romeo.

Moderator: Moderatorzy

ricambi
Posty: 1071
Rejestracja: 09-06-2005 14:50
Lokalizacja: wielkopolska

sprzedawać za bezcen czy gonić szmaciarzy

Postautor: ricambi » 15-12-2006 09:19

gdy dostałem info , że dostaje służbowe grande pomyślałem po co mi alfa , więc wystawiłem ją do sprzedania cena jaką chciałem dostać to 14500 - 15000 pln .Myślę , że za 156 1.8 z 98 roku to normalne pieniądze .Jest grudzień zapytań kilka / niewiele / .Ale czara goryczy to mi się wczoraj przelała .Koleś / posiadacz starego japończyka/ który miał się zastanowić , stwierdził , po naradzie z kolesiami , że alfa to bardzo awaryjny samochód , generalnie nic dobrego / drogie i kiepskie częsci / a w dodatku takich aut w poznańskich komisach to on widział multum po 10000 pln. No i mi ciśnienie skoczyło .Powoli dochodzę do wniosku , że chyba ją zostawię niech stoi jeść nie woła a to świetny materiał na auto weekendowe :wink:
156 1,9 16 v M-JET SW

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Re: sprzedawać za bezcen czy gonić szmaciarzy

Postautor: marcinel » 15-12-2006 09:31

ricambi pisze:gdy dostałem info , że dostaje służbowe grande pomyślałem po co mi alfa , więc wystawiłem ją do sprzedania cena jaką chciałem dostać to 14500 - 15000 pln .Myślę , że za 156 1.8 z 98 roku to normalne pieniądze .Jest grudzień zapytań kilka / niewiele / .Ale czara goryczy to mi się wczoraj przelała .Koleś / posiadacz starego japończyka/ który miał się zastanowić , stwierdził , po naradzie z kolesiami , że alfa to bardzo awaryjny samochód , generalnie nic dobrego / drogie i kiepskie częsci / a w dodatku takich aut w poznańskich komisach to on widział multum po 10000 pln. No i mi ciśnienie skoczyło .Powoli dochodzę do wniosku , że chyba ją zostawię niech stoi jeść nie woła a to świetny materiał na auto weekendowe :wink:


Jak awaryjny to niech nie kupuje,to nie obowiązek.
Jak w tytule ,gonić cwaniaczków i szmaciarzy i tyle. :twisted:
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.
Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami
i łańcuchem ale za to z wariatorem )

Awatar użytkownika
bartaz156
Posty: 289
Rejestracja: 30-08-2006 19:28
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: sprzedawać za bezcen czy gonić szmaciarzy

Postautor: bartaz156 » 15-12-2006 12:29

marcinel pisze:Jak awaryjny to niech nie kupuje,to nie obowiązek.
Jak w tytule ,gonić cwaniaczków i szmaciarzy i tyle. :twisted:


Popieram - gonić szmaciarzy :!: :wink:
Niestety popyt jest mały na AR bo stereotyp jest taki a nie inny i desperaci chcący upłynnić auto schodzą do makabrycznie niskich cen. Uważam, że 14,5-15 tys. które ricambi chciałes dostać to i tak skandalicznie niska cena za tak dobre autko jakim jest 156 - no chyba, że twoja bella wymaga sporego wkładu finansowego.
Alfa Romeo 156 2.4 JTD - Azzurro Fantasia

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 15-12-2006 15:24


ricambi
Posty: 1071
Rejestracja: 09-06-2005 14:50
Lokalizacja: wielkopolska

Postautor: ricambi » 15-12-2006 15:51

bella jest zdrowa i raczej zostanie zwłaszcza , że szukałem jakiegoś auta z którym mógłbym coś zrobić , czemu to ma nie być 156 ....
156 1,9 16 v M-JET SW

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1995
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 15-12-2006 17:23

marcins737 pisze:wysokie ceny nie są to fakt...
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1944546


Dwa przykłady z brzegu:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1806290

http://www.moto.allegro.pl/item14939837 ... wykla.html

Ceny są pod psem... :(

Pozdrawiam
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 15-12-2006 18:01

z jednej strony to źle bo chcesz sprzedać a dają tyle co kot napłakał
...ale z drugiej strony kiedy sprzedajesz stare to najczęściej z myślą o kupnie nowszego - a kiedy to nowsze również ma cenę niższą niż wskazywałaby logika - żadna strata
w zasadzie kiedy pozbywałem się SW (rozliczony za 20kzł) to wcale się nie martwiłem że tak mało tylko cieszyłem że GT było takie tanie (relatywnie do ceny salonowej)

:D

Awatar użytkownika
Maciej Loret
Posty: 6285
Rejestracja: 22-11-2004 12:03
Lokalizacja: Bydgoszcz, Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: Maciej Loret » 15-12-2006 18:26



Ha ha ha ...
Jasne. Kupiona w salonie i sprowadzana... Znaczy, że przód z salonu a tył sprowadzany?
I jeszcze pokaż mi to auto w Niemczech w jednym kawałku za te pieniądze. Bo rozumiem, że sprowadzający robi to gratis jako przykładny chrześcijanin.
Najtańsze co w tej chwili jest z tym silnikiem na mobile.de kosztuje 3,4k euro. Fakt, że ma minimalną wadę (motorschaden :lol: ), ale w końcu stan bardzo dobry... :lol:
Drobny remoncik w Polsce, tak by drugiemu właścieielowi udało się odpalić silnik i odjechać, 1kPLN do kieszonki i mamy dobrą cenę 13kPLN...

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 15-12-2006 23:47

niedawno widziałem na allegro ogłoszenie - nie pamietam jakie auto ale to nieistotne - w opisie sprzedający napisał " wcześniej auto było bezwypadkowe i kupione w salonie "

i nie byłoby w tym nic śmiesznego gdyby nie drobny szczegół - auto było rozbite a dokładniej po dachowaniu i to dość ciężkim...

...na tej zasadzie mógł napisać równie dobrze że jakiś czas temu opuściło fabrykę i nie miało przebiegu...

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1995
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Postautor: valdek » 16-12-2006 19:48

Maciej Loret pisze:


Ha ha ha ...
Jasne. Kupiona w salonie i sprowadzana... Znaczy, że przód z salonu a tył sprowadzany?
I jeszcze pokaż mi to auto w Niemczech w jednym kawałku za te pieniądze. Bo rozumiem, że sprowadzający robi to gratis jako przykładny chrześcijanin.
Najtańsze co w tej chwili jest z tym silnikiem na mobile.de kosztuje 3,4k euro. Fakt, że ma minimalną wadę (motorschaden :lol: ), ale w końcu stan bardzo dobry... :lol:
Drobny remoncik w Polsce, tak by drugiemu właścieielowi udało się odpalić silnik i odjechać, 1kPLN do kieszonki i mamy dobrą cenę 13kPLN...


Ponieważ Maćku auta z Zachodu źle Cię usposabiają (inna sprawa słusznie czy niesłusznie?) więc podaję przykłady aut krajowych (pytanie które były bardziej walone -jedne i drugie deklarowane są jako bezwypadkowe-jest jak najbardziej zasadne bo pytanie które były bardziej serwisowane jest z reguły oczywiste...)

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1969881

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1962326

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2007089

Polinar Kraków:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1332445

Przyznasz, że ceny nie są wygórowane...

Pozdrawiam
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

Awatar użytkownika
Maciej Loret
Posty: 6285
Rejestracja: 22-11-2004 12:03
Lokalizacja: Bydgoszcz, Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: Maciej Loret » 16-12-2006 20:08

valdek pisze:Ponieważ Maćku auta z Zachodu źle Cię usposabiają (inna sprawa słusznie czy niesłusznie?)


Masz krótszą pamięć niż ja, choć to się wydaje nimożliwe. :lol:
Ja również chciałem kupić auto "tam". Jednak, po rozeznaniu tematu, żadne z kilku aut sprowadzonych już do Polski nie odpowiadało rzeczywistemu stanowi. Przy czym najmniejsza różnica, to 3-4 krotnie zaniżony przebieg.
Oczywiście są tam auta w dobrym stanie, ba! nawet bardzo dobrym, ale ich ceny w 99% przewyższają ceny podobnych aut w Polsce.

valdek pisze: więc podaję przykłady aut krajowych (pytanie które były bardziej walone -jedne i drugie deklarowane są jako bezwypadkowe-jest jak najbardziej zasadne bo pytanie które były bardziej serwisowane jest z reguły oczywiste...)


Dla mnie osobiście wycieczki po auto dalej niż 20km od domu nie mają sensu. Jako, że zdecydowana większość moich rzeczywistych jak i wirtualnych znajomych kupuje auta używane, to znam ich przypadki. Zwykle 9 na 10 wyjazdów po kilkadziesiąt/kilkaset kilometrów kończyły się maksymalnym wkur.....em. Bo aut w ogłoszeniu było w stanie niemal salonowym, a po przyjeździe do sprzedawcy nie wiadomo było czy płakać czy zabić sprzedawcę od razu... Wliczając w to inny model niż w ogłoszeniu czy wręcz inna marka, inny kolor, niemożność uruchomienia auta, bo o autach składanych z kilku innych, to szkoda wspominać...
Zarówno auta krajowe jak i spoza kraju sprawdzałbym tak samo. Inna sprawa, że tak zwane okazje dla mnie praktycznie nie istnieją. Jak to jest, że nikomu znajomemu ani mnie się nie zdarzają? Co ja jakiś trendy? Znaczy trendowaty jestem?
Dla mnie okazją by było kupienie auta od kogoś kogo znam i mogę mu zaufać.
Krótko mówiąc do ogłoszeń z niską ceną nie tyle podchodzę ostrożnie, co ... w ogóle nie podchodzę... :lol:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości