Zerwany pasek rozrządu !!

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
kozi_85
Posty: 92
Rejestracja: 03-01-2005 00:06

Zerwany pasek rozrządu !!

Postautor: kozi_85 » 01-05-2010 11:41

Witam wszystkich

Moze mi poradzicie co mam teraz zrobic, jak juz wspomnialem w temacie postu zerwało mi wczoraj pasek rozrzadu :evil: . Co jest ciekawe rozrząd kompletnie był wymieniany rok temu przy przebiegu 160 tys. teraz mam niespełna 170 tys. Mechanik który mi wymieniał rozrząd Pan Marek z Katowic polecony przez forum, teoretycznie był sprawdzony ponieważ sam u niego po raz drugi wymieniałem rozrząd. Sytuacja wyglądał tak : wczoraj jadąc w kieleckie do rodziców, nagle po przejechaniu 120km samochód stracił moc. Usłyszałem jakiś dźwięk z silnika otwarłem maskę i patrze ze nie mam paska od alternatora ! Gdzie dosłownie tydzień temu wymieniłem go na nowy. W pierwszej chwili pomyślałem ze jakiś wadliwy pasek kupiłem i widocznie strzelił albo mechanik źle go założył. W lekkim stresie doszło do mnie ze pasek nie ma znaczenia co do mocy silnika. Samochód kręcił ale nie chciał odpalić. doholowałem go do Włoszczowy do elektryka. Dzisiaj facet podpiął kompa i wywaliło błąd położenia wałka rozrządu. Stwierdził ze pasek strzelił i rozwaliło rozrząd :evil: Ja jestem z Gliwic auto stoi we Włoszczowie, tamtejszy mechanik wstępnie oszacował koszta naprawy na 3 tys. zł. Powiedzcie mi co ja mam robic ??? Normalnie można się załamać > Mechanik z kat. robił mi to po godz. pracy także gwarancji pisemnej na rozrząd nie mam :( jakim cudem po 10 tys. rozwaliło mi rozrzad.... Nie mam pojecia co dalej robic... Moze mi cos poradzicie w tej sprawie
alfa 156 1.6
2000r.

Instalacja gazowa BRC

przebieg 170 tys km

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 01-05-2010 11:57

no jeśli nadal jesteś we Włoszczowej, to przynajmniej masz pospieszny do domu :lol: ...

... a tak na bardziej poważnie, to zawiózłbym samochód do autoryzowanego serwisu, wydałbym tyle ile trzeba pieniędzy i wziął tym razem fakturę, bo na tym się nie oszczędza. Jeśli mechanik wycenił roboty na 3k PLN to i tak mało - miałeś szczęście bo Twin Sparki są bardzo kolizyjne i zazwyczaj zerwanie paska kończy się lejem po bombie pod maską. Nie kręć więcej silnika i odstaw auto do serwisu do naprawy. Niech zrobią Ci wszystko po bożemu.
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 02-05-2010 09:16

Zastanawia mnie tylko jedno - co ma pasek wielorowkowy do paska rozrządu ??? jeden jest niezależny od drugiego. Myślę że problem powstał po wymianie paska wielorowkowego, to on się zerwał i wkręcił w rozrząd - ma taką możliwość przy tym kole na wale. Co do kosztów i sposobu naprawy to każdy ma swoje doświadczenia, ja na przykład nie popieram sposobu naprawy który opisał Michał choć faktycznie jest on najpewniejszy ale ceny które tam są po prostu porażają. Jest wielu mechaników niezależnych mających takie same umiejętności i możliwości a cenowo są dużo bardziej przystępni.
Pozdrawiam

Bedboys

Kiedyś :
AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---

Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 02-05-2010 10:18

1 zabrać auto od przypadkowego mechanika bo i tak dobrze nie naprawi silnika po zerwanym pasku

2 pogadać z mechanikiem który robił rozrząd - może podejdzie do tematu bonusowo ?

3 jeśli wielorowkowy był przyczyną... to trochę nie wypada naciskać na mechanika od rozrządu

4 ASO - tanio nie będzie... są warsztaty nieautoryzowane które dają gwarancję pisemną a są dużo tańsze

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 02-05-2010 11:40

tak czy owak wszyscy jesteśmy zgodni co do jednego :) masz ekspresowe połączenie z Włoszczowej do domu :D
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
amargro
Posty: 1839
Rejestracja: 11-03-2005 15:15
Lokalizacja: Zielonka k/W-wy

Postautor: amargro » 04-05-2010 10:04

A kolejnym rozwiązaniem jest poszukanie innego silnika. Oczywiście trzebaby znaleźć coś pewnego :!: Może z jakiegoś rozbitka/anglika który jest jeszcze w całości, a nie sam motor poodcinany nożem/piłką od nadwozia bo to zagadka.

Co do przyczyn zerwania paska, to nie twierdzę że tu tak było, ale u mnie po wymianie kompletnego rozrządu, wariatora, paska Poly w warsztacie na Arkuszowej :!: , jak zajrzałem pod maskę, to sterczała (była niedokręcona) jedna ze śrub mocujących plastikową osłonę rorządu, i to w taki sposób, że dotykała już do paska Poly... jeszcze trochę a pewnie by go poszarpała, wkręciła się, zerwała pasek a pasek potrafi się wkręcić w rozrząd... i pozamiatane :evil:

Awatar użytkownika
janio
Posty: 688
Rejestracja: 30-08-2004 15:16
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontaktowanie:

Postautor: janio » 05-05-2010 14:01

A, mnie dziwi coś zupełnie innego, jak po zerwaniu paska rozrządu, silnik może nadal kręcić? Jeśli kręci, znaczy, że do kolizji tłok/zawory nie doszło, a skoro tak, to może dobrym tropem poszedł Bedboys, pasek wieloklinowy pękł i dostał się pod pasek rozrządu, ale go nie zerwał, a jedynie spowodował przeskok paska, jednak nie o tyle, żeby spowodować kolizję silnika. Zdaję się, że ten mechanik, u którego stoi alfiszon coś ściemnia.
janio
Czerwona 146 1,6 TS 2000 + Alfa Rosso 159 1,9 JTS 2006
"Bo wszystko może być dęte, a słowo musi być święte - obiecało się... chorowało się, umierało się - jest mus"

Awatar użytkownika
kozi_85
Posty: 92
Rejestracja: 03-01-2005 00:06

Postautor: kozi_85 » 09-05-2010 11:13

Witam
Dziękuje wam za wszystkie rady.... Rzadko przesiaduje na forum, ale wiem ze zawsze mozna na was liczyc :)
Auto stoi w miejscowym warsztacie, Dobrze trafiłem na mechanika ponieważ posiada prywatnie alfe i zna się na rzeczy. Warsztat wygląda bardzo porządnie i opinie ma też niezłą. mechanik ktory sie nim zajął stwierdził mi ze przyczyną rozwalonego rozrządu był pasek wielorowkowy. Facet który wymieniał mi pasek nie poinformował mnie iz rolka z napinacza jest do wymiany... były tam jakieś podkładki plastikowe z poprzedniej wymiany ktore sie starły i rolka była "kantnięta" Dlatego doszło do zerwania paska i włosy z paska wkreciły sie w rozrząd. Uszkodzenia sa nastepujace.... Głowica uszkodzona w 2 miejscach (pojechała do planowania) do tego jeszcze uszkodzone 2 zawory. Reszta podobno jest ok. Według mnie nie jest tak źle... nie wiem ule kosztuja zawory, wiem tylko ze za planowanie głowicy policzyli 650zl .... Nie ma to jak narobic sobie kosztow za ponad 2 tys. z powodu paska za 80zl :(
alfa 156 1.6

2000r.



Instalacja gazowa BRC



przebieg 170 tys km

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 09-05-2010 12:01

kozi_85 pisze: (...) Uszkodzenia sa nastepujace.... Głowica uszkodzona w 2 miejscach (pojechała do planowania) do tego jeszcze uszkodzone 2 zawory. Reszta podobno jest ok. (...)


idź daj na mszę i ciesz się że tylko tyle zostało uszkodzone ... miałeś niebywałe szczęście ...
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
kozi_85
Posty: 92
Rejestracja: 03-01-2005 00:06

Postautor: kozi_85 » 14-05-2010 17:15

mechanik znalazł przyczynę... Tak jak wcześniej pisałem rozerwany pasek wielorowkowy wkręcił się w rozrząd, a zerwał się nie z powodu wyrobionej rolki tylko z powodu alternatora. Co się okazało pasek ślizgał sie na alternatorze ponieważ łożysko z alternatora zatarło się. Mechanik dzwonił mi i powiedział ze troszke zabawy z tym bedzię aby to wymienić. Powiedzcie mi czy jest wskazane wymieniac alternator lub łożysko w nim przy jakimś tam przebiegu. Przeciec jakbym wiedział albo jeżeli byłby jakies sygnały ktore wskazywały by na wymiene to bym to zrobił. Czy po prostu Ten Typ Tak ma.... Psuje sie alternator, zrywa sie pasek wielorowkowy ktory wkreca sie w rozrzad i w przeciagu kilku sekund mamy pół silnika do remontu.
alfa 156 1.6

2000r.



Instalacja gazowa BRC



przebieg 170 tys km

Awatar użytkownika
amargro
Posty: 1839
Rejestracja: 11-03-2005 15:15
Lokalizacja: Zielonka k/W-wy

Postautor: amargro » 14-05-2010 19:48

Słyszałem już kiedyś ostrzeżenia przed właśnie taką sytuacją, gdzie zaciera się łożysko alternatora... ale jak dla mnie jest to jakieś niedopracowanie konstrukcyjne w kontekście możliwości uszkodzenia silnika. Bo jak użytkownik ma temu zapobiec... w instrukcji nie ma zapisu o wymianie łożyska po np. 150kkm :(
A co do samego alternatora, to pękające obudowy też były dość powszechne w jakichś modelach Fiata.

Awatar użytkownika
kozi_85
Posty: 92
Rejestracja: 03-01-2005 00:06

Postautor: kozi_85 » 14-05-2010 20:48

Warto zwrócic na to uwage, Oczywiście teraz bede baczniej sie temu przyglądał żeby sytuacja nie powtórzyła sie . Faktycznie Może byc to przypadek jeden na .xxxxxx... ale ile szkody potrafi zrobic. Auto mam odebrac w poniedziałek takze w ten sadny dzien dowiem sie ile mnie za ta cała impreze skasuja... :)
alfa 156 1.6

2000r.



Instalacja gazowa BRC



przebieg 170 tys km


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 31 gości