Boydrome Poznań (i nie tylko)

Wszystkie tematy, które nie do końca dotyczą Alfy Romeo.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Maciej Loret
Posty: 6285
Rejestracja: 22-11-2004 12:03
Lokalizacja: Bydgoszcz, Zgorzelec
Kontaktowanie:

Boydrome Poznań (i nie tylko)

Postautor: Maciej Loret » 01-12-2006 22:52

Boydrome to mały fragment śródmieścia Poznania, trójkąt ulic 27 grudnia, Mielżyńskiego, Ratajczaka, który głównie w piątki i soboty staje się miejscem spotkań towarzyskich boyków (dresiarzy, samochodziarzy, karków, baobabów, gumbasów, plastikowych laluń, smurfetek, barbie, dyskoboli, itp.)
Integralną częścią boydromu jest szeroki chodnik (pit stop) u podnóża Okrąglaka, naprzeciw McDonalds. Jest to w zasadzie Mekka boyasów, wyznacznik ideologiczny tej grupy. Gdyby jeszcze ktoś wywiesił na Okrąglaku telebim i wyświetlał tam na żywo VIVĘ, byłoby to miejsce święte.
Teoretycznie boydromem można nazwać każde takie miejsce, które spełnia pewne założenia techniczno - ideologiczne. W każdym większym mieście w Polsce na pewno można takie znaleźć.
Podstawową sprawą na boydromie są oczywiście wózki. Im bardziej stunowane, tym lepiej (tuning - przystrajanie samochodu czasem odpadającymi elementami, nadającymi mu przeważnie charakter sportowy). Najpopularniejsze modele to: BEJCA 3-ka, VW GOLF, OPEL KADETT, FIAT 126p (uszeregowane wg prestiżu). Przy tym ostatnim właśnie tuning nabiera szczególnego znaczenia...
Temat tuningu można zostawić obserwacjom własnym, ponieważ jest to zjawisko nadzwyczaj dynamiczne i zróżnicowane terytorialnie, chociaż pewne elementy można uznać za swoiste must have, czyli standard (szyby dymki, szyby prądy, grzany zydel, kolorowa skórka na kierownicy, spoilery, felgi aluski, lusterkowy CD).
Skoro wiemy już coś o sprzęcie czyli hardware, teraz coś o stronie behawioralnej boydromu. Pewne tendencje są na boydromie temporary (tymczasowe) np. białe czapeczki adidasa w sezonie letnim, ale jest mnóstwo zasad i zwyczajów, które pozostają ponadczasowe. Na przykład styl prowadzenia samochodu:
# incognito - ciało mocno pochylone w prawo, prawa ręka na manetce zmiany biegów, lewa wyprostowana, trzymając kierownicę spełnia funkcje osłony przed wzrokiem osób siedzących w Macu, lub idących po ulicy,
# zimny łokietek - lewy łokieć wsparty o drzwi, okno otwarte,
# zegarek - okno otwarte, ręka wysunięta, wisząca swobodnie (przejęte od taksówkarzy, rodowodem sięgające krajów arabskich)
# cogito ergo tune (na myśliciela) - prawa ręka prosto na kierownicy, lewa wsparta o podłokietnik na drzwiach, palce gmerające wokół ust lub nosa dla podkreślenia bogatego wnętrza.
W zależności od ilości osób w samochodzie, rozróżniamy jazdę na:
# Loun Rejndżer (1 osoba) - pośród tej grupy najczęściej można spotkać pozycję cogito (patrz wyżej)
# Rebound (2 osoby) - na reboundzie (pasażerze) ciąży obowiązek wnikliwej obserwacji ulicy, pit stopu, w poszukiwaniu plastików, ewentualnie rywali w konkurencji tuningu lub racingu. Przeprowadza analizę konkurencji, przekazuje rekomendacje kierowcy: "nie daj się :) ***", "pociśnij", albo "puść go, to jakiś wypas".
# Center (3 osoby) - charakterystyczna pozycja osoby siedzącej z tyłu, z rękami obejmującymi zagłówki foteli z przodu, głowa jak najdalej wysunięta do przodu - w jednej linii z drugim reboundem i kierowcą. Center ma za zadanie klejenie wózków, które chcą podjąć manewr wyprzedzania, poza tym spełnia normalną funkcję rebounda.
# Strefę (4 osoby) - kierowca daje, pozostała trójka klei,
# Full team (5 osób) - wygląda groźnie.

Jak należy się poruszać po boydromie? Oto program obowiązkowy:

I. Presentation lap - (wg szkoły behawioralnej również: warm-up lap). Pierwsze kółko na boydromie rozpoczyna się piskiem na rogu Ratajczaka i 27 grudnia. Na maksymalnej pycie podjeżdża się 30 m i hamowanko przed pasami dla pieszych na wysokości Maca. Przed oknami Maca przejeżdża się nie szybciej niż 25 km/h, wnikliwie obserwując wnętrze lokalu, bądź pit stop i wózki prezentowane tego wieczoru. Celem przejazdu jest zapoznanie uczestników boydromu z własnym sprzętem oraz rozpoznanie terenu, dlatego też prędkość przejazdu musi być maksymalnie zredukowana. Minąwszy łukiem Okrąglak, wjeżdża się z jak najgłośniejszym piskiem w ulicę Mielżyńskiego, co traktowane jest jako zapowiedź qualifying lap.

II. Qualifying lap - maksymalna pyta przez całą trasę przejazdu. Z powodu niemożności wyrobienia zakrętu w Mielżyńskiego, stosuje się manewr tzw. Boydromu przedłużonego - po minięciu Okrąglaka jedzie się prosto w ulicę Fredry, aby po wymanewrowaniu na Aleje Niepodległości przez Plac Cyryla R. powrócić spokojnie na boydrom, gdzie parkuje się w pit stopie i zażywa odpoczynku (zjeżdża się "do boxu").

III. Rest - stojąc w pit stopie, boykowie najczęściej pozostają w samochodach, otwierają szyby i słuchając muzyki dance, kleją.

Dochodzimy do muzyki, która stanowi osnowę działań na boydromie. Istotnym elementem wyposażenia fury u szanującego się boyka jest tzw. Sprzęcicho, czyli zaplecze muzyczno - techniczne wózka. To właśnie ono daje możliwość bycia słyszalnym w terenie - do kanonów należą kilkusetwatowe głośniki, CD ze zmieniaczem, wzmachol oraz tuba. Ażeby jakość sprzęcicha miała odzwierciedlenie w muzyce należy "pizgać na maxa" Britney Spears, techno lub "Freestyler'a" (dla chcących podkreślić bogate wnętrze). Kierowca klejący i przebywający w furze nie może pod żadnym pozorem dawać ponosić się muzie, najmodniejszy jest brak reakcji na bodźce dźwiękowe i wzrok twardo wbity przed siebie. Uwaga! Pod żadnym pozorem nie wolno mieć zamkniętych szyb oraz rozmawiać z Teamem aktualnie siedzącym w furze. Dodając do muzy pełną pytę i dobrze opracowaną pozycję za kierownicą, możemy być pewni, że Barbie same zlecą się do fury.
Sposób, w jaki odpoczywają bywa bardzo różnorodny: posiłek w Mac Donaldzie, bądź papieros przy samochodzie są rzeczą zupełnie normalną. Widziano również ekipę, która ustawiła sobie koło samochodu grilla i smażyła kiełbaski. W pit stopie właśnie nawiązuje się kontakty z płcią przeciwną (głównie jednak z wszelkimi izotopami disco-plastiku), załatwia interesy, rozmawia przez telefon, pije piwo itp. Odpoczynek w boksie jest raz po raz przerywany startem któregoś z bolidów (pasy dla pieszych przed Mac Donaldem pokryte są grubą warstwą czarnej gumy zostawianej przy takim "typowym" starcie).

Słowniczek
# tuning - współgrający, lub nie, zestaw elementów upiększających samochód, nadających mu sportowy lub luksusowy charakter.
# kleić - uważnie obserwować
# dawać - szybko jechać
# pełna pyta - gaz do dechy
# na fiolecie - jakiś element samochodu upiększony jarzeniówką ultrafioletową
# szyby dymki - szyby pokryte przyciemniającą okleiną
# szyby prądy - elektrycznie otwierane
# grzany zydel - grube, chromowane zakończenie rury wydechowej
# lusterkowy CD - kompakt zawieszony na lusterku (powoli wychodzi z mody, widziany jeszcze w samochodach niższej klasy, np. maluchach)
# jazda na zderzaku - dwa samochody jeden za drugim, jadące z dużą prędkością
# smurfetki - dziewczęta chodzące w białych butach na koturnach i wysokich obcasach
# boykowie - chłopcy w wieku 15-25 lat (czasami więcej), krótko ostrzyżeni, ćwiczący na siłowni, dużo czasu i energii poświęcający swoim samochodom. Z reguły ubrani na sportowo; dopuszczalne są dżinsy, t-shirty, zawsze adole, często czapeczki baseballowe (zresztą nieważne, i tak najważniejsza jest fura i komóra). Preferowane firmy to adidas i nike.
# fura, wózek - samochód
# bejca, BMW - generują w znacznym stopniu image dla całego Boydromu.
# rebound - pasażer wózka, jego zadaniem jest klejenie.
# pizgać na maxa - puszczać głośno muzykę.

Awatar użytkownika
da_vinci
Posty: 2005
Rejestracja: 18-01-2006 09:48
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: da_vinci » 04-12-2006 08:54

Szybcy i wściekli made in Poland.
Linia jest piękna, logo też, chciałem ją mieć...
i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)

gulipen
Posty: 48
Rejestracja: 08-05-2006 11:21
Lokalizacja: Poznań

Postautor: gulipen » 04-12-2006 11:26

Czytałem kiedyś, że specjalnie dla boyków miała zostać wypuszczona krótka seria węższych maluchów aby kierowca mógł wystawiać łokieć i przez prawe i przez lewe okno. Ale po protestach zaniechano tej wersji - na tylnej szybie nie mieściła się naklejka PIONEER. :D
AR 156 2.0 TS '99

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 04-12-2006 13:03

a jakby nakleił JBL ??

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 04-12-2006 15:02

marcins737 pisze:a jakby nakleił JBL ??


Nie sądzę żeby boyek wiedział co zacz. :lol:
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.
Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami
i łańcuchem ale za to z wariatorem )

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 04-12-2006 15:13

fakt :D

Awatar użytkownika
da_vinci
Posty: 2005
Rejestracja: 18-01-2006 09:48
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: da_vinci » 04-12-2006 15:22

JBL to chyba właśnie sprzęt dla tuningowca.
Linia jest piękna, logo też, chciałem ją mieć...

i mam Alfa Romeo 146 1,6 TS 1998 SILVER SHADOW :)

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 05-12-2006 00:04

bo to rzeczywisie nic dobrego jbl tyle ze nazwa krotka i by sie zmiescila

Awatar użytkownika
bartaz156
Posty: 289
Rejestracja: 30-08-2006 19:28
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Boydrome Poznań (i nie tylko)

Postautor: bartaz156 » 05-12-2006 23:41

Maciej Loret pisze:Boydrome to mały fragment śródmieścia Poznania, trójkąt ulic 27 grudnia, Mielżyńskiego, Ratajczaka, który głównie w piątki i soboty staje się miejscem spotkań towarzyskich boyków...


Kurcze tyle lat juz w Poznaniu spędziłem a o tym tajemniczym trójkącie bermudzkim nie wiedziałem :oops:
Prawdą jest, że boyków(sic!) jest w tym mieście trochę i lubią się kręcić wieczorami w centrum - łatwo ich skleić(sic!) :wink:, a! i na pewno lubią fastfoody - niedaleko mnie jest stacja JET z KFC (na Zamenhoffa w pobliżu ronda Starołęka) na której dość często można tych i innych boyków(sic!) spotkać.
Alfa Romeo 156 2.4 JTD - Azzurro Fantasia

Awatar użytkownika
chemik
Posty: 168
Rejestracja: 01-02-2006 11:55
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: chemik » 09-12-2006 17:04

Dość często bywam wiczorami na miescie i widać tam jakieś plastikowe golfy astry i itd...ale tez pierwszy raz słysze o trojkacie bermudzkim..znam takiego jednego drewnowoka...koles ma corse A i z racji swojego zawodu(stolarz) zrobił sobie drewniane nakładki na progi i zdezaki...poprostu bomba...ciekawe kiedy krniki mu sie do tego dobiorą


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości

cron