Wypadek Ferrari

Wszystkie tematy, które nie do końca dotyczą Alfy Romeo.

Moderator: Moderatorzy

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 03-03-2008 11:24

Michal pisze:2. Nierówność jest i należy ją zlikwidować bo nie jest to usprawiedliwienie, że ci co jadą wolniej są bezpieczni .... tam jest po prostu garb niezgodny z normami i tyle.

Nie rozśmieszaj mnie Michale - zachowujesz sie jak byś od wczoraj tu mieszkał jest wiele tysięcu km dr4óg które wymagają natychmiastowej naprawy bo zagrażają bezpieczeństwu kierowców jadących z przepisową prędkością --- normy ??? jakie normy ile km dróg spełnia ten normy może 15% .
robalgis pisze:Zgadzam się, że ewidentnie Zientarski przesadził, ale....Jak może się podobać wypowiedź Pani z zarządu o bezpiecznej prędkości w tym miejscu? Wiedzieli o tym uskoku i nic nie robili, zdobyli się na postawienie sporego ograniczenia prędkości.
W zasadzie to po co remontowć drogi, równać je. Taniej jest postawić w tym miejscu ograniczenie do 20 km/h, albo lepiej - niech postawią znak Stopu.
Zarządca w ten sposób będzie miał czyste ręce, a to Ci "wariaci" jadący szybciej, albo niestosujący się do znaku STOP będą winni.


Myśląc w ten sposób wszyscy powinniśmy postawić auto na klocki. Miasto i jej drogi są takie jakie są w tym miejscu przejeżdża kilka a może kilkanaście tysięcy saochodów na dobę i jakoś nikt w ten słup nie wali - zrobiło to kilku nieodpowiedzialnych którzy naprawde przegieli pałę z prędkością. Oczywiście że najlepiej teraz zwalić wszystko na ten uskok filar i oskarżać do woli bo mogli naprawić - oczywiście że mogli ale czy znająć stan ogólny polskich dróg nielepiej zachować odrobiną zdrowego rozsądku i nie dać się zabić. Wiem napisałem to jak bym sam jeździł jak kapelusz - tak nie jest często jeżdżę z prędkościami pochodzącymi pod 300km/h ale zachowuję przy tym resztki rozsządku i jeszcze jakoś żyję i nikogo nie zabiłem ( wieiem wiem nosił wilk razy kilka .......... )
Pozdrawiam

Bedboys

Kiedyś :
AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---

Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
Lopezius
Posty: 228
Rejestracja: 10-01-2007 20:03
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: Lopezius » 06-03-2008 22:36

Bedboys pisze:Oczywiście że najlepiej teraz zwalić wszystko na ten uskok filar i oskarżać do woli bo mogli naprawić


Jak najbardziej tak! Bo jeśli zaczniemy to tolerować to za chwilę nie będziemy mieli po czym jeździć.
Wina kierowcy jest bezsprzeczna bo "nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze".
Wina zarządu dróg jest jeszcze większa bo olewają to w jakim stanie drogi są. Taniej postawić znak niż wyremontować drogę, ale to my za to płacimy wszelkimi podatkami itp. i dlatego nie powinniśmy tolerować tego w jakim stanie one są, i przy wszelkich tego typu wypadkach obwiniać ich za to że wywalają naszą kasę w błoto.
Wiem jedno, na dzień dzisiejszy wystarczy że kilka razy przejadę się rowerem po naszych drogach i gdyby za każdym razem sprawdzili mi prędkość to w krótkim czasie stracę Prawo Jazdy.

Ludzie niestety giną na naszych drogach, czasem w wyniku brawury (jak w tym przypadku), czasem z innego powodu i jest to bardzo smutne. Ale myślę że część winy ponoszą nasze służby drogowe które wyciągają wnioski dopiero wtedy kiedy ktoś zginie. Zapewne niedługo ten garb zniknie ale tylko dlatego że ktoś musiał zginąć. Tak właśnie na razie to działa. I tego tolerować nie będę! Nie chcę być następnym dzięki któremu postawią jakiś znak albo w przypływie rozrzutności załatają dziurę której nie zauważyłem.
Alfa Romeo 145, 1.3 Boxer - Zieleń
Alfa Romeo 156 SW 1,9 JTD - Srebro

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 15-03-2008 08:22

dwie ciekawe rzeczy:

ta:

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... mh,1076414

i ta, która zwróciła moją uwagę już na samym początku, kiedy zobaczyłem pierwsze zdjęcia rozbitego samochodu ... prawdę mówiąc to był mój pierwszy komentarz przy kumplach z pracy "ciekawe, bo taki samochód przy nawet takiej prędkości tak szybko się nie rozpada na kawałeczki" ... ale przeczytajcie sami:

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... ka,1075903
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 15-03-2008 18:56

medialne bzdety - piszą żeby pisać...

ramy pomocnicze są zapewne z lekkich stopów , w trakcie pożaru mogło (musiało) niewiele z nich zostać , poszycia - wiadomo - to nie metal , 300km/h - jasne... a może 350 ?? zamiast wypisywac głupoty (to o tych policjantach snujących swoje domniemania) niech poproszą pierwszy lepszy klub FerrariOwner o zmierzenie jaką prędkość jest w stanie rozwinąć taki model z podobnym obciążeniem ze startu zatrzymanego na odcinku ilus tam metrów (drogę przebytą od startu do miejsca utraty przyczepnosćci chyba są w stanie ustalić)

inaczej - nawet jeśli jechali dwie paki to auto musiało wytracić sporo z tej prędkości , nie zdziwłbym się gdyby prędkość uderzenia w filar byłaby w okolicach 80/90 km/h

pamietajmy że jednak ktoś przeżył ten wypadek czyli przeciążenia nie były aż tak ogromne

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 16-03-2008 13:19

MARCINS737 pisze:medialne bzdety - piszą żeby pisać...

ramy pomocnicze są zapewne z lekkich stopów , w trakcie pożaru mogło (musiało) niewiele z nich zostać , poszycia - wiadomo - to nie metal , 300km/h - jasne... a może 350 ?? zamiast wypisywac głupoty (to o tych policjantach snujących swoje domniemania) niech poproszą pierwszy lepszy klub FerrariOwner o zmierzenie jaką prędkość jest w stanie rozwinąć taki model z podobnym obciążeniem ze startu zatrzymanego na odcinku ilus tam metrów (drogę przebytą od startu do miejsca utraty przyczepnosćci chyba są w stanie ustalić)

inaczej - nawet jeśli jechali dwie paki to auto musiało wytracić sporo z tej prędkości , nie zdziwłbym się gdyby prędkość uderzenia w filar byłaby w okolicach 80/90 km/h

pamietajmy że jednak ktoś przeżył ten wypadek czyli przeciążenia nie były aż tak ogromne


Dokładnie tak co jakiś artykuł na ten temat ktoś nabazgra to prędkość idzie do góry niedługo się dowiemy że tak wogóle to on leciał a wypadek był przy lądaowaniu.
Tak jak pisze Marcin najpierw trzeba zmieniżyć osiągi tego auta z założeniem że wystartował i jechał z maksimum możliwości i odjąć drogę hamowania - nie jest to trudne - ale poco ?? lepiej pier.... głupoty. Już widze te ekspertyzy biegłych wyjdzie że jechał szybciej niż było by to wykonalna tym modelem.
Pozdrawiam



Bedboys



Kiedyś :

AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---



Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...

Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...

Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
Maciej Loret
Posty: 6285
Rejestracja: 22-11-2004 12:03
Lokalizacja: Bydgoszcz, Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: Maciej Loret » 16-03-2008 13:39

Bedboys pisze:Dokładnie tak co jakiś artykuł na ten temat ktoś nabazgra to prędkość idzie do góry niedługo się dowiemy że tak wogóle to on leciał a wypadek był przy lądaowaniu.
Tak jak pisze Marcin najpierw trzeba zmieniżyć osiągi tego auta z założeniem że wystartował i jechał z maksimum możliwości i odjąć drogę hamowania - nie jest to trudne - ale poco ?? lepiej pier.... głupoty. Już widze te ekspertyzy biegłych wyjdzie że jechał szybciej niż było by to wykonalna tym modelem.


Już wypowiadał się kolega jeżdżący Ferrari 328. Jego zdaniem ruszając z poprzedniego skrzyżowania, raczej nie da się osiągnąć w miejscu wypadku 200km/h.

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 16-03-2008 14:44

Maciej Loret pisze:
Bedboys pisze:Dokładnie tak co jakiś artykuł na ten temat ktoś nabazgra to prędkość idzie do góry niedługo się dowiemy że tak wogóle to on leciał a wypadek był przy lądaowaniu.
Tak jak pisze Marcin najpierw trzeba zmieniżyć osiągi tego auta z założeniem że wystartował i jechał z maksimum możliwości i odjąć drogę hamowania - nie jest to trudne - ale poco ?? lepiej pier.... głupoty. Już widze te ekspertyzy biegłych wyjdzie że jechał szybciej niż było by to wykonalna tym modelem.


Już wypowiadał się kolega jeżdżący Ferrari 328. Jego zdaniem ruszając z poprzedniego skrzyżowania, raczej nie da się osiągnąć w miejscu wypadku 200km/h.

Nie wiem jaka była odległość od poprzedniego skrzyżowania ale Modena ma po 400metrach 193 km/h (czas 12 sek z małym hakiem) A 328 to dużo słabsze auto ,270 koni mech i osiągi na poziomie mocnego GTI ,STI.
Nie chcę spekulować z jaką prędkością czy dlaczego tak jechał ,ale na pewno nie było to 80-90 km/h .Żaden samochód ,poza trabantem nie byłby tak zmasakrowany.
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.
Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami
i łańcuchem ale za to z wariatorem )

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 16-03-2008 15:15

marcinel pisze:Nie chcę spekulować z jaką prędkością czy dlaczego tak jechał ,ale na pewno nie było to 80-90 km/h .Żaden samochód ,poza trabantem nie byłby tak zmasakrowany.


chyba, że był klepany albo to nie było Ferrari

pamiętacie zdjęcia z tej stronki "chcę żyć", gdzie koleś jadący Enzo przypierniczył w słup elektryczny :?: samochód był zmasakrowany ale klatka bezpieczństwa cała.
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 16-03-2008 18:17

Michal pisze:
marcinel pisze:Nie chcę spekulować z jaką prędkością czy dlaczego tak jechał ,ale na pewno nie było to 80-90 km/h .Żaden samochód ,poza trabantem nie byłby tak zmasakrowany.


chyba, że był klepany albo to nie było Ferrari

pamiętacie zdjęcia z tej stronki "chcę żyć", gdzie koleś jadący Enzo przypierniczył w słup elektryczny :?: samochód był zmasakrowany ale klatka bezpieczństwa cała.


To było Enzo ,a to jeszcze inna liga.Ma klatkę bezpieczeństwa /kokpit wzorowaną na f1 (konstrukcja monoqoque chyba tak się pisze) i jest najbezpieczejszym autem na świecie :)
Była produkowana równolegle z modeną i kosztowała 6-7 razy tyle.
Ale mimo wszystko przy 90 km ,modena i żadne inne auto tak by nie wygladało.
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.

Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami

i łańcuchem ale za to z wariatorem )

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 16-03-2008 19:49

przy wiekszej prędkości nastapiłby znaczny rozrzut dużych elementów pojazdu - tu takiego nie było , słupy betonowe nie przyciągają elementów pojazdu , odległość w jakiej znajdowały się osoby jadące wczesniej tym autem po wypadku też nie wskazuje na wiekszą prędkość w chwili uderzenia w słup - ot takie prawa fizyki

przy wiekszej prędkości uderzenia w filar nie byłoby też możliwości aby ktokolwiek przeżył sam moment uderzenia - przeciążenia to uniemożliwiają

to jak wygląda wrak to zasługa pożaru a nie siły z jaką to auto uderzyło




co do Enzo - tak , jest tam monocoque z włókien węglowych sztywny jak w F1 , reszta auta to lekkie ramy pomocnicze które odpadają przy wypadku od klatki (tak ma być z założenia , zmniejsza to ryzyko spalenia się kierowcy w tej klatce - lepiej jak silnik odpadnie)

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 16-03-2008 20:18

i jeszcze jedno bo marcinel chyba tu czegoś nie zrozumiał - jako 80-90km/h nie określiłem prędkości z jaką jechało F. przed wypadkiem tylko prędkość w chwili uderzenia w filar - myślę że dość jasno wynika to z treści moich postów

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 16-03-2008 21:05

MARCINS737 pisze:i jeszcze jedno bo marcinel chyba tu czegoś nie zrozumiał - jako 80-90km/h nie określiłem prędkości z jaką jechało F. przed wypadkiem tylko prędkość w chwili uderzenia w filar - myślę że dość jasno wynika to z treści moich postów


Prosto napisane to i zrozumieć łatwo .Dokładnie o to mi chodziło. :wink:
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.

Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami

i łańcuchem ale za to z wariatorem )

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 16-03-2008 21:11

MARCINS737 pisze:przy wiekszej prędkości nastapiłby znaczny rozrzut dużych elementów pojazdu - tu takiego nie było , słupy betonowe nie przyciągają elementów pojazdu , odległość w jakiej znajdowały się osoby jadące wczesniej tym autem po wypadku też nie wskazuje na wiekszą prędkość w chwili uderzenia w słup - ot takie prawa fizyki

przy wiekszej prędkości uderzenia w filar nie byłoby też możliwości aby ktokolwiek przeżył sam moment uderzenia - przeciążenia to uniemożliwiają

to jak wygląda wrak to zasługa pożaru a nie siły z jaką to auto uderzyło



Który to już kolejny fakultet ,bo tracę rachubę :) , a konkretnie podparte wiedzą czy teorią ?
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.

Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami

i łańcuchem ale za to z wariatorem )

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 16-03-2008 21:37

czasami bywałem na lekcjach fizyki choć bardzo ich nie lubiłem , do tego widziałem trochę tragicznych wypadków przy okazji przejechania za kółkiem jakichś pół miliona km... ot tyle

marcinel
Posty: 843
Rejestracja: 24-11-2008 11:15
Lokalizacja: Łódź

Postautor: marcinel » 16-03-2008 22:21

MARCINS737 pisze:czasami bywałem na lekcjach fizyki choć bardzo ich nie lubiłem , do tego widziałem trochę tragicznych wypadków przy okazji przejechania za kółkiem jakichś pół miliona km... ot tyle


No to wszystko jasne :wink:
Były AR 2.0 TS i dwie fałki.

Jest Hanka cl7 2.0 (co prawda z 2 świecami

i łańcuchem ale za to z wariatorem )

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 16-03-2008 23:07

a Twoim zdaniem jaka musiała być przybliżona prędkość z jaką owa 360tka uderzyła w filar ??

rochmlodecki
Posty: 48
Rejestracja: 18-12-2004 21:45
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: rochmlodecki » 16-03-2008 23:41

MARCINS737 pisze: zamiast wypisywac głupoty (to o tych policjantach snujących swoje domniemania) niech poproszą pierwszy lepszy klub FerrariOwner o zmierzenie jaką prędkość jest w stanie rozwinąć taki model z podobnym obciążeniem ze startu zatrzymanego na odcinku ilus tam metrów (drogę przebytą od startu do miejsca utraty przyczepnosćci chyba są w stanie ustalić)



... przy zalożeniu, że startował ze świateł. A przecież mógłm mieć zielone i rozpędzać się nie od Wałbrzyskiej, ale od metra Wilanowska, a przez skrzyżowanie przejechać z duza prędkością.
ex-145 1,4 TS 2000r alfa rosso
ex-Gtv 2,0 V6 TB 1996r rosso corsa
Teraz Alfista bez Alfy.

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 17-03-2008 00:03

przeciez są świadkowie , zeznawali że ruszał ze świateł

pytanie o predkość w chwili uderzenia nadal aktualne :D

Bedboys
Posty: 2915
Rejestracja: 04-10-2004 19:01
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Bedboys » 17-03-2008 12:08

No niby trochę miejsca miał aby się rozędzić :
Obrazek

Ale czy dały rady dużo ponad 200 km/h ?? - jeżeli miał tylko 270 KM jak to napisał Marcinel to wątpię, jak widziałem na symulacjach w tv to droga hamowania była doć długa ile zdołał wyhamować tego nie wiem ale uważam że prędkość przy udeżeniu była o wiele niższa niż ta którą podają gazety i tv, choć mój kolega mieszkający w Warszawie był na miejscu wypadku kilkadziesiąt minut po, gdy jeszcze trwała akcja dogaszania i mówił ze tryby ze skrzyni biegów znaleziono ok 70 m od miejsca udeżenia to znowu świadczy o dużej prędkości sam już nie wiem myśle ze było szybko ale mowa o prędkościach "grubo" powyżej 200 km/h to przesada.
Pozdrawiam



Bedboys



Kiedyś :

AR 156 1,6 TS --- Srebrna ---Teraz : AR 166 JTD --- Blu Odissea ---



Czasem na trasie spotykam prawdziwych szaleńców...

Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...

Czasem naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

MARCINS737
Posty: 1168
Rejestracja: 27-12-2006 20:06

Postautor: MARCINS737 » 17-03-2008 12:44

cały czas istotne jest jaka była prędkość auta tuż przed kontaktem z filarem

nawet jeśli jechał 200 czy 250 km/h prędkość ta musiała zostać istotnie wytracona ( lot , trawa , obrót auta , noga raczej zdjęta już z gazu...)

drobne elementy auta mogą odlecieć na dużą odległość (pomogą im w tym siły powstające podczas naprężeń powstałych przy pękaniu dużych elementów , tryby skrzyni - element pracujący , dodatkowa energia kinetyczna)

żadne duże elementy (przypominam , poszycia to nie blacha) nie odleciały daleko , osoby będące wewnątrz auta po wypadku były blisko niego a nie np 15 metrów dalej

i jeszcze raz :arrow: marcinel :arrow: jaka była Twoim zdaniem prędkość w momencie uderzenia w filar ? bo że na pewno duzo więcej niż 90km/h to już powiedziałeś , powiedz zatem ile mogło to być wg Ciebie :?:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości

cron